powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Tarnów. Sezon u Solskiego pod hasłem "A to Polska właśnie!"

W tegorocznym programie Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie znajdą się spektakle rodzimych autorów z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Dyrektor artystyczny Marcin Hycnar mówi, że sezon 2018/2019 upłynie pod hasłem zaczerpniętym z "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego: "A to Polska właśnie!".

W niedzielę teatr zainauguruje nowy sezon komedią Aleksandra Fredry "Śluby panieńskie" w reż. Wojciecha Malajkata.

- "Śluby panieńskie" znają tak naprawdę wszyscy, a mimo to liczymy, że uda nam się zaskoczyć widzów i rozwiązaniami i poczuciem humoru i zagadką, jaka jest zawsze w ludziach - jak ktoś się na coś uprze, to zawsze znajdzie się ktoś, kto mu to postanowienie próbuje popsuć - powiedział dziennikarzom Malajkat. Dodał, że cała intryga będzie się odbywać w kuchni - "sercu domu, gdzie się wszyscy na pewno kiedyś muszą spotkać".

Jak zauważył "Śluby panieńskie", to jedna z komedii Fredry, która się kompletnie nie zestarzała. "Zresztą robimy też wszystko, ponieważ jest to napisane wierszem i pewną frazą fredrowską z tamtych czasów, żeby to było zrozumiałe i chwała Bogu - jest" - dodał Malajkat.

Marcin Hycnar, dyrektor artystyczny "Solskiego" zapowiedział, że sezon 2018/2019 w tarnowskim teatrze upłynie pod hasłem, które zostało zaczerpnięte z "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego: "A to Polska właśnie!". Zaproszeni do Tarnowa twórcy zmierzą się z najwybitniejszymi dziełami rodzimej literatury autorstwa m.in. Fredry, Gombrowicza, Mrożka. Nie zabraknie także propozycji z kręgu dramaturgii współczesnej w istotny sposób podejmującej temat "polskości" wczoraj i dziś.

Rozpoczynający się sezon - przypomniał Hycnar - to nie tylko 100-lecie odzyskania niepodległości, ale także jubileusz 65-lecia działalności tarnowskiego teatru.

- Podjęliśmy taką decyzję, że ten 65. jubileuszowy sezon w tarnowskim teatrze upłynie nam pod hasłem literatury polskiej. Chcielibyśmy zaprezentować tarnowianom te pozycje literatury dramatycznej, którymi możemy się pochwalić nie tylko w kraju, ale też za granicą, stąd obecność w nadchodzącym sezonie autorów dawno u nas nie widzianych jak Gombrowicz, Mrożek, Fredro - powiedział dyrektor artystyczny.

Według niego zaproszeni reżyserzy gwarantują "pewne nieszablonowe podejścia także do klasycznych tekstów". - Myślę, że nie będą to inscenizacje lektur, w złym znaczeniu tego słowa. Wybraliśmy rzeczy, mówię tu o "Trans-Atlantyku" i "Tangu", które są tak szalenie aktualne po latach, że pokazanie ich dzisiaj jest sensem teatru i obowiązkiem - zaznaczył Hycnar.

Obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości tarnowski teatr uświetni widowiskiem muzycznym. Spektakl "Warto było" w reżyserii Ceziego Studniaka z muzyką Krzysztofa Wiki Nowikowa i scenografią Michała Hrisulidisa będzie koprodukcją z Akademią Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Scenariusz, autorstwa Michała Pabiana, oparty jest na dokumentach, tekstach źródłowych, dziennikach i listach uczestników wydarzeń sprzed stu lat. Premiera warszawska odbędzie się 25 września w Teatrze Collegium Nobilium, a 9 listopada zaplanowano premierę tarnowską.

W połowie stycznia Grzegorz Chrapkiewicz wyreżyseruje dwie jednoaktówki "Piaskownicę" i "Pierwszy raz" współczesnego polskiego dramatopisarza Michała Walczaka.

Pod koniec stycznia przyszłego roku widzowie zobaczą spektakl na podstawie "Trans-Atlantyku" i Dzienników Witolda Gombrowicza w adaptacji reżysera Tomasza Gawrona. 12 maja 2019 odbędzie się premiera "Tanga" Sławomira Mrożka w reżyserii Edwarda Wojtaszka.

Na początku czerwca przyszłego roku najmłodsi widzowie będę mieli okazję zobaczyć adaptację powieści Janusza Korczaka "Król Maciuś Pierwszy" w reżyserii Tomasza Piaseckiego. Premiera spektaklu odbędzie się z okazji Dnia Dziecka.

Dyrektor artystyczny liczy, że zaproponowane propozycje znajdą uznanie tarnowskich widzów, którzy co najmniej tak samo licznie jak przed rokiem będą odwiedzać teatr. W poprzednim sezonie spektakle prezentowane na scenach "Solskiego" obejrzało około 58 tys. widzów.