powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Piotr Beczała: Jak rycerz na białym koniu

- Przyjechałem tu trochę jak wybawca, jak rycerz na białym koniu. Wszyscy byli szczęśliwi, że się pojawiłem i że to ja zaśpiewam w tym spektaklu - Piotr Beczała opowiada Jackowi Marczyńskiemu, dlaczego zdecydował się uratować "Lohengrina" w Bayreuth.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».