powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Izabella Olszewska: Wielobarwność i przeobrażenia to esencja aktorstwa

- To czego najbardziej nie znoszę w teatrze, to nijakości reżyserów, którzy uważają, że ich rola kończy się na rozdaniu ról i daniu aktorom sygnału do grania. Takich zawsze było i jest niestety najwięcej. Nie wiem, czy wynika to bardziej z pustki intelektualnej czy z lenistwa, ale efekt jest zawsze ten sam - mówi Izabella Olszewska, emerytowana aktorka Narodowego Starego Teatru w Krakowie.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».