powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Do widzenia po wakacjach

Sezon się kończy tylko raz do roku, można by to jakoś uczcić, jakimś tam "podsumowaniem". Co było super, co było niesuper. Innymi słowy, co żarło - co ssało, "candy or cancer" (Brüno) - pisze Maciej Stroiński na blogu destroix.pl.

Obawiam się jednak, że gdybym powiedział prawdę, zwłaszcza jej część negatywną, fejsbuk mógłby się zakrztusić własnymi rzygami.

Zresztą... Ranking w teatrze to jak ranking w łóżku. Nie umiem powiedzieć, z kim było mi lepiej, z którym przedstawieniem, bo co znaczy BYŁO? W teatrze, jak w łóżku, nie istnieje "było", teatr JEST albo go nie ma. Czujesz z całą mocą, kiedy jest "najlepiej", ale spróbuj to wyjaśnić, gdy już wyjdziesz z sali, a jeszcze porównać...

Credo martwej pornogwiazdy, wygłoszone już post mortem, odnoszę do własnej sytuacji zawodowej: "I loved every man I ever fucked while I was fucking him" ("Six Feet Under" S01E05).

Na koniec sezonu nie napada mnie refleksja, ile się naoglądałem, bo jak już mówiłem, przeszłość nie istnieje - tylko myśl, że teraz dwa miesiące odstawienia. Sprawą najwyższej ważności jest wieczór zamknięcia: co obejrzę na ostatki przed tym Wielkim Postem. Musi tak dać po synapsach, żeby starczyło na lipiec i sierpień. Kiedyś to była "Oresteja" Klaty, następnie "Bitwa warszawska", a zeszłego czerwca Duda-Gracz w Poznaniu.

Dla wielu widzów głównym tytułem sezonu 2017-2018 było dzieło z sezonu 2016-2017: "Wesele", Jan Klata. Mam podobny roczny jetlag, ale z innym przedstawieniem: "Idiota" [na zdjęciu], Paweł Miśkiewicz. Akurat zagrali na zamknięcie budy.

Po drugim oglądzie mogę już powiedzieć z ręką na wątrobie, że przedstawienie toczy się transowo, wywołuje przepływ, o jakim marzy większość uczniów Lupy. Jeśli ktoś jest niepodatny na takie numery, może powąchać kwiat aktorstwa polskiego. Popisują się, a mają czym, a my im pozwalamy, chcemy tych popisów. Męskie granie: Frycz, Press, Benoit, Bonaszewski, Tomaszewski. Każdy chce być lepszy od reszty kolegów, bo chłopcy tak mają, i w pewnym sensie każdy jest najlepszy.