powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kumkanie żab

"Żaby" Tomasza Śpiewaka w reż. Michała Borczucha w STUDIO teatrgalerii w Warszawie. Pisze Aneta Kyzioł w Polityce.

Punktem wyjścia nowego spektaklu Borczucha i Śpiewaka były "Żaby", "Ptaki" i "Chmury" Arystofanesa, komediopisarza tworzącego na przełomie V i IV w. p.n.e., w okresie schyłku demokracji ateńskiej, burzliwych czasach przemian. Sporo tu więc rymów z teraźniejszością, także komedia jakoś bardziej pasuje do naszej rzeczywistości niż tragedia, znaczące jest również to, że Arystofanes pochodził z ludu i na elity Aten patrzył z dystansem...

W spektaklu jego dzieła i antyk są punktem wyjścia do opowieści o kulturze gejowskiej. Dużo tu (auto)ironii, jedni w "Żabach" zobaczą potwierdzenie stereotypów o gejach, inni - grę z nimi. Spektakl jest serią scenek, które z dystansem przywołują rubaszny ton komedii Arystofanesa, a mizoginię kultury antycznej rymują z dzisiejszym traktowaniem w Polsce kobiet jak inkubatorów (chór "żab" z brzuchami) i mizoginią gejowską (wyśmiewanie "pedałek"- kobiet trzymających się z gejami). Pojawia się widmo śmierci (Charon jako pilot samolotu), a rozwleczoną niemiłosiernie pierwszą część kończy inscenizacja zachowanych fragmentów "kampowej" powieści brata aktorki Moniki Niemczyk Krzysztofa "Kurtyzana i pisklęta"...

Perłą drugiej części jest wyśpiewywany, "konfesyjny" pełen czułości i genialnie zabawny dialog Roberta Wasiewicza i Jana Sobolewskiego (z udziałem Marcina Pempusia). Pierwszy, będący w związku, walczy z zauroczeniem i pokusą zdrady, drugi jest uroczym hedonistą z 500 partnerami seksualnymi na koncie na kilku kontynentach, obaj są wykształconymi, kosmopolitycznymi artystami z klasy średniej. Elitą. Przy tym gejami.