powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. "Mała rzecz a cieszy" w Teatrze Imka

"Mała rzecz a cieszy" to opowieść o miłości, pełna pozytywnego myślenia o świecie - powiedział we wtorek PAP reżyser spektaklu Piotr Jędrzejas. Premiera przedstawienia odbędzie się 8 czerwca w Teatrze Imka w Warszawie.

Jak poinformował Jędrzejas, sztuka jest "typową angielską komedią romantyczną z elementami angielskiego, niepokornego humoru". - Pojawiają się w niej również smutne historie, ale tylko po to, żeby były impulsem do zmiany. Bohaterowie są po przejściach - jedna z postaci po ciężkim rozwodzie, a druga w okresie żałoby po śmierci żony. Spotykają się w ciucholandzie, czyli miejscu, w którym rzeczy otrzymują drugą szansę. Ci ludzie też dostają od losu drugą szansę, co daje im nadzieję. "Mała rzecz a cieszy" jest więc przede wszystkim opowieścią o miłości, pełną pozytywnego myślenia o świecie - powiedział.

Jak dodał, tytuł spektaklu nawiązuje do rekwizytu, dzięki któremu bohaterowie spotykają się. - Damskie buty, które są niebywale pożądanym przedmiotem, umożliwiają dwóm osobom spotkanie w całym tym chaosie, w stercie rzeczy przynoszonych do sklepu przez ludzi. Oczywiście, możemy spojrzeć na tytuł także metaforycznie. Spotkanie kilku osób nie jest wielką rzeczą, ale przez to, co dzieje się po drodze, co nas śmieszy, mamy tutaj karuzelę postaci, co jest dosyć sporym atutem tej sztuki - ocenił reżyser.

Wcielająca się w rolę Susan Maja Barełkowska podkreśliła, że z perspektywy jej bohaterki spektakl opowiada o poszukiwaniu miłości i akceptacji. - Gram kobietę porzuconą przez męża, która wciąż czuje się pełna energii i wręcz desperacko poszukuje partnera. Prowadzi ją to do wielu dziwnych i zabawnych sytuacji, m.in. udziału w randkach w ciemno. Na końcu okazuje się, że spotka miłość swojego życia, którą miała praktycznie pod ręką, ponieważ ten mężczyzna jest jej sąsiadem i często słyszy przez ścianę, jak słucha jazzu. Początkowo ją to denerwuje. W końcu okazuje się, że polubiła zarówno sąsiada, jak i muzykę - powiedziała PAP.

Piotr Cyrwus (David) przyznał, że rola w spektaklu "umożliwiła mu pokazanie innego oblicza". - My aktorzy zawsze mamy takie marzenia, żeby zagrać to, czego nie graliśmy do tej pory. Czasem są to złe wybory, ale trzeba próbować, żeby się przekonać (). Ta sztuka opowiada o ludzkim życiu, małych troskach, które czasami wydają nam się wielkim dramatem, ale któremu musimy stawić czoła. Nie tylko na scenie, ale także w życiu wszyscy spotykamy się z chorobą, ze śmiercią, z człowiekiem, którego nie rozumiemy i musimy sobie poradzić. Właśnie w tych małych rzeczach odnajdujemy to, co daje nadzieję - zwrócił uwagę.

W sztuce występują także Waldemar Obłoza i Olga Sawicka. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Tatiana Kwiatkowska, a za ruch sceniczny odpowiada Katarzyna Anna Małachowska.

Premiera przedstawienia odbędzie się 8 czerwca. Spektakl przedpremierowy zostanie zagrany 7 czerwca.

Piotr Jędrzejas (ur. 1975 r.) jest reżyserem i aktorem. W 1999 r. ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi, a w 2004 r. - Wydział Reżyserii Dramatu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. W 2000 r. Jędrzejas zadebiutował w roli Walerego w spektaklu "Tartuffe" Moliera w reż. Bogdana Cioska w Teatrze Nowym im. Gustawa Morcinka w Zabrzu. Występował także m.in. w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach (2003 r.). W latach 2013-2016 był dyrektorem Teatru im. C. K. Norwida w Jeleniej Górze.