powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Cyniczny świat

"Bal manekinów" wg Brunona Jasieńskiego w reż. Jerzego Stuhra w Och-Teatrze w Warszawie. Pisze Maciej Łukomski.

Krystyna Janda niemal dekadę temu zrobiła wspaniały prezent widzom Teatru Polonia, bo zaprosiła do współpracy Jerzego Stuhra, który na tej scenie wystąpił w rewelacyjnym spektaklu "32 omdlenia" Czechowa. Cztery lata temu na scenie przy Marszałkowskiej ten wybitny artysta wyreżyserował "Ich Czworo" Zapolskiej z plejadą polskich gwiazd. W spektaklu aktor zagrał główną rolę. Sukcesem okazało się również przedstawienie "Na czworakach" Różewicza, wystawione w Teatrze Polonia, w którym Jerzy Stuhr wciela się w rolę Laurentego.

Tym razem w Och-Teatrze aktor postanowił przygotować "Bal Manekinów" Brunona Jasieńskiego. Z tym tekstem dwa lata temu Jerzy Stuhr eksperymentował ze studentami Wydziału Teatru Tańca krakowskiej AST w Bytomiu. Spektakl w teatrze przy Grójeckiej jest po części efektem tamtych formalnych poszukiwań.

"Bal manekinów" to sceniczna groteska, ukazująca mechanizmy władzy, opublikowana po rosyjsku w 1931 roku. Na doroczny, potajemny bal przybywają odświętnie ubrane manekiny. Kiedy zabawa trwa w najlepsze, spotkanie zostaje zakłócone przez lidera socjaldemokratów, posła Ribandela (Maciej Stuhr), który śledził pięknego manekina damskiego. Aby tajemnica manekinów nie wydała się, postanawiają oni zabić posła. Jeden z manekinów postanawia się przebrać za intruza i udać się na bal karnawałowy ludzi. Manekin brany jest za posła Ribandela i zostaje wciągnięty w cyniczną polityczną grę, w świat intryg, korupcji, kolesiostwa

Niełatwe zadanie mieli absolwenci Wydziału Teatru Tańca w Bytomiu wcielając się w rolę manekinów. Na szczęście znakomicie podołali temu zadaniu. Aktorzy-tancerze zachwycają wyczuciem ruchu, gibkością ciała. Widać to doskonale zwłaszcza w scenie balu, która otwiera I akt sztuki. W drugiej części spektaklu, gdzie akcja rozgrywa się na balu u ludzi, tancerze przeistaczają się w aktorów, którzy grają lokajów, uczestników balu, żony polityków, zachwycając swoim aktorskim kunsztem. Niezwykłą kreację pół manekina, pół człowieka tworzy Maciej Stuhr, który doskonale odnajduję się w tej niezwykłej roli.

Spektakl w Och-Teatrze jest niezwykle minimalistyczny i wysmakowany wizualnie. Wystarczy tylko kilka elementów dekoracji, odpowiednie oświetlenie, piękne kostiumy, do tego aby stworzyć na scenie niezwykły klimat.

Prostolinijność Ribandela - manekina, który odwiedza burżuazyjny bal doprowadza do wielu tragikomicznych sytuacji. Na widowni co chwila wybuchają salwy śmiechu. Również wtedy, kiedy na scenie pojawiają się politycy, delegaci, właściciele fabryk wygłaszający znajomo aktualne nam treści. Tylko czy naprawdę jest się z czego śmiać we współczesnej Polsce ?