powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Gdynia. Kolejne Galiony za nami. Uhonorowano artystów

W poniedziałkowy wieczór przyznano Galiony 2017, czyli Nagrody Artystyczne Prezydenta Gdyni dla lokalnych artystów i ludzi związanych z kulturą. Tym razem gala odbyła się w Gdyńskim Centrum Filmowym.

Przyznawany od 23 lat Galion Gdyński to ukłon w stronę artystów, animatorów i pasjonatów kultury działających na terenie Gdyni. Laureaci otrzymują po statuetce wg projektu Macieja Habrata oraz, w zależności od kategorii, nagrodę pieniężną - po 10 tys. zł za "Kreację Artystyczną", "Animację Kultury" i "Debiut Artystyczny" oraz 15 tys. zł za "Całokształt Twórczości".

Pierwszą nagrodę, w kategorii "Mecenat Kultury", otrzymała kancelaria Kopoczyński adwokaci i radcowie prawni za wspieranie Gdyńskiej Szkoły Filmowej oraz szerzenie kultury poprzez samodzielną organizację licznych spotkań z udziałem naukowców i artystów, a wręczył ją, tak jak wszystkie kolejne, prezydent miasta Gdyni Wojciech Szczurek.

W kategorii "Debiut Artystyczny" kapituła uhonorowała Grzegorza Mołdę za film "Koniec widzenia", który w 2017 roku walczył o Złotą Palmę w konkursie filmów krótkometrażowych na festiwalu w Cannes. Reżyser nie mógł osobiście odebrać statuetki, ponieważ przebywa właśnie na planie nowego filmu.

W kategorii "Animacja Kultury" zwyciężyła Małgorzata Polakowska - za projekt teatralny z udziałem więźniarek, działania animacyjne w rewitalizowanych dzielnicach oraz Teatrze Gdynia Główna.

- To dla mnie ogromne wyróżnienie znaleźć się w takim gronie. Myślałam dziś rano, za co kocham teatr i wiem, że liczy się dla mnie teatr zaangażowany, teatr który się wtrąca, mąci. To wynika z buntu, a ten mobilizuje do działania. Myślę, że teatr jest do tego najlepszym narzędziem, bo ma potężną siłę oddziaływania. Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli się ze mną wspólnie buntować - mówiła przejęta laureatka.

W kategorii "Kreacja Artystyczna" kapituła zdecydowała, że nagroda powędruje aż do dwóch osób: jako pierwszy został wyczytany Paweł Huelle. Nagrodę otrzymał za sztukę "Kursk".

- Sama nominacja w moim wieku to już jest przeżycie - żartował pisarz. - Mimo że jestem już przed formalną emeryturą, to mam teraz najlepszy okres w życiu, m.in. dlatego, że mogę dla Gdyni pracować.

Jako drugi na scenę wszedł Marcin Borchardt - za film dokumentalny "Beksińścy. Album wideofoniczny".

Na koniec uczestnicy gali poznali nazwisko laureata za całokształt twórczości. W tym roku Galion powędrował do Wojciecha Marczewskiego, utytułowanego, wielokrotnie nagradzanego scenarzysty i reżysera filmowego, autora m.in. "Ucieczki z kina Wolność" i "Zmory". Związanego także z Festiwalem Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

- Z Gdynią mam pewien romans, który trwa od wielu lat. To szczególne miejsce i jestem coraz odwiedzam je coraz częściej, mam tu zresztą wielu przyjaciół i wiele projektów. A wszystko zaczęło się od Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Najpierw bywałem tu jako uczestnik, czasem odebrałem jakąś nagrodę, potem działałem także jako juror - wspominał Wojciech Marczewski.

Gala, choć odbyła się przy dość skromnej frekwencji, przebiegła sprawnie. Wieczór umilił występ jazzowego tria, a na koniec gości zaproszono na poczęstunek do restauracji Vertigo.

W skład Kapituły Nagrody weszli: przewodniczący wiceprezydent Marek Stępa; członkowie: Iwona Borawska, Włodzimierz Grzechnik, Karin Moder, Larry Okey Ugwu, Roman Perucki, Maja Wagner oraz Jarosław Wojciechowski.