EN

7.07.1961 Wersja do druku

Bajka o truciźnie dusz

TEATR Ludowy w Nowej Hucie wprowadził świeżo na afisz polską prapremierę scenicznej baśni Eugeniusza Szwarca "Smok" w przekładzie Jerzego Pomianowskiego, reżysera J. Krasowskiego i scenografii M. Garlickiego. Jest to cenne posunięcie repertuarowe w czasie, gdy świat zaczyna zapominać o strasznych nauczkach sprzed już prawie dwudziestu lat.

Szwarc należał do radzieckich dramaturgów nie docenianych za życia. Sztuki jego, choć i przedtem grywane, dopiero po śmierci autora w roku 1957 zyskały opinię rewelacyjnych. Warto więc podkreślić nie słabnącą czułość teatru nowohuckiego, zwanego popularnie teatrem Skuszanki, na pozycję wartościową filozoficznie, artystycznie i społecznie. Kiedy Szwarc, autor "Nagiego króla" i "Cienia" pisał "Smoka" był rok 1943. Hitler panował nad Europą, ale gwiazda jego zaczęła się już chylić. W pierwszej części sztuki pod trawestacją średniowiecznej bajki o Lancelocie, który przybywa wyzwolić od straszliwego smoka pewien kraj i pewną dziewczynę, mamy metaforę walki z dyktaturą faszystowską. Smok zmienia postacie, Lancelot musi odrąbać jego wszystkie głowy; ale spadające głowy smoka rzucają Lancelotowi ponurą wróżbę. Na czym ona polega, powie druga część sztuki. Zaś druga część sztuki pokazuje, co się stanie w państwie, gdy smok zostanie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bajka o truciźnie dusz

Źródło:

Materiał nadesłany

"Kurier Polski" nr 162

Autor:

Jerzy Zagórski

Data:

07.07.1961

Realizacje repertuarowe