powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Białystok. NZS chce w teatrach większych zniżek dla studentów

Wciąż zbyt drogie bilety wstępu - to główny powód, dla którego za mało studentów chodzi do teatrów, opery czy filharmonii - uważa Niezależne Zrzeszenie Studentów i zapowiada współpracę z takimi placówkami, by dawały studentom dodatkowe zniżki.

To główny cel programu NZS "Kultura dla studentów", o którym jest mowa na sobotnio-niedzielnym zjeździe Komisji Krajowej NZS w Białymstoku.

Podstawą do przyjętych planów w programie są wyniki badań przeprowadzonych wcześniej na ogólnopolskiej grupie ok. 600 studentów, z których wynika, to właśnie głównie ceny biletów powodują, że za mało studentów korzysta z tzw. kultury wysokiej.

- Ogólnie wyszło, że studenci interesują się kulturą, z tym że właśnie dużo osób nie chodzi do teatru lub chodzi do teatru raz na rok. 48 proc. chodzi do teatru raz na rok, natomiast 50 proc.nigdy nie było w filharmonii i to jest zatrważające, ale można to poprawić tymi zniżkami i obniżeniem cen biletów - powiedziała PAP koordynatorka programu "Kultura dla studentów" Milena Adamczyk. Zaznaczyła, że mimo dotychczasowych ulg - ceny biletów i tak są dla studentów za wysokie.

Adamczyk powiedziała, że rozmawiano już o programie z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego jak również z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W resorcie nauki jest złożony wniosek w sprawie programu, ale za wcześnie jeszcze mówić o konkretach - zaznaczyła.

Na razie pilotaż programu działa od listopada 2017 r. w Poznaniu. Zniżki zaproponowały dwa teatry, było kilka wyjść do tych placówek - mówiła Adamczyk. NZS zachęca, by w innych regionach, pod szyldem krajowego programu, działać na rzecz takich zniżek. Podczas obrad padały głosy, że są już

lub były takie działania w innych miastach, ale padały także głosy, że były bezpłatne imprez kulturalne organizowane na uczelniach, którymi studenci się nie interesowali.

Adamczyk mówiła, że główne cele programu "Kultura dla studentów" to zachęcanie młodych ludzi, by z niej korzystali, pokazywanie kultury jako "bodźca, który wyzwala różnorodne emocje i buduje kreatywność. Chodzi też o "budowanie pomostu" pomiędzy instytucjami kultury a studentami.

NZS promuje od dwóch tygodni program na portalu społecznościowym. Zachęcano w sobotę studentów do pisania recenzji czy felietonów z wydarzeń kulturalnych, opracowywania oferty współpracy z placówkami kultury. Program na dopracować grupa robocza.

Do niedzieli w Białymstoku podczas zjazdu NZS będzie także mowa o planie na kampanię społeczną, która ma edukować studentów o ich prawach na rynku pracy, gdy np. podejmują się prac dorywczych. Przewodnicząca zarządu krajowego NZS Maria Cholewińska powiedziała PAP, że studenci są często

oszukiwani, wykorzystywani, gdy pracują np. w gastronomii czy w biurach. Kampania ma uświadamiać studentom, jakie mają prawa, czego mogą wymagać od pracodawców. Planowane są spotkania na uczelniach, na których działa NZS, oraz kampania internetowa. NZS chce ją przeprowadzić z partnerami ministerialnymi, instytucjonalnymi, związkami zawodowymi.