powiększwersja do drukupoleć znajomemu

"Lejzorek" - Erenburga na scenie w Nowej Hucie

Smutna, arcysmutna jest historia Lejzorka Rojtszwańca. Niedobrze jest urodzić się biednym. Jeszcze gorzej urodzić się biednym Lejzorkiem, a już całkiem źle jest być fizycznie niedorozwiniętym Lejzorkiem o nazwisku Rojtszwaniec. Jeśli początek żywota Lejzorka był smutny, to koniec jego był żałosny. Po długich perypetiach, wędrówkach o głodzie i chłodzie w bogatych, pięknych sto_ licach świata Lejzorek ginie z głodu nie gdzie indziej, ale w "ziemi obiecanej"... w Palestynie.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».