powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Zabić czy nie zabić?

"Wróg - instrukcja obsługi" wg Serge'a Blocha i Davide'a Caliego w reż. Justyny Sobczyk w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu. Pisze Agnieszka Dróżdż w Teatrze dla Was.

"Wroga należy zabić zanim on zabije nas." To jedne z pierwszych słów, jakie rozpoczynają instrukcje obsługi wroga. Pojęcie wroga jest znane niemal każdemu, niezależnie od wieku, płci, pochodzenia, religii czy kręgu kulturowego. I jedno jest praktycznie pewne, wróg jest nośnikiem zła, zawsze stoi naprzeciw i tworzy atmosferę strachu i niepewności. Ale czy na pewno jest się czego aż tak bać?

Sosnowiecka próba podjęcia tematu wroga i wrogości jest oparta nie tylko na pracy w czterech ścianach na podstawie tekstu książki "Wróg" Serge'a Blocha i Davide'a Caliego, ale co najważniejsze na spotkaniach z dziećmi. W Teatrze Zagłębia stworzono Laboratorium Wroga polegające na pracy teatralno-eksperymentalnej we współpracy z uczniami szkół podstawowych. Przez dwa miesiące aktorzy mieli okazję dowiedzieć się, jak postrzegany jest nieprzyjaciel, czym się cechuje czy jak wygląda. Podstawą do stworzenia spektaklu był tekst książki, zaś uaktualniające uzupełnienie stworzyła współpraca z uczniami, którzy mogli podzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. Prawdopodobnie dzięki temu w spektaklu pojawił się motyw korzystania ze smartfonów i publikacji na Facebooku. Laboratorium Wroga obejmowało również konkurs, w którym uczniowie rysowali swoich wrogów i lęki, a powstałymi pracami przyozdobiono ściany przed wejściem na widownię. Tworząc scenariusz, jak na zagłębiowski teatr przystało, do uniwersalnego tematu został wpleciony wątek lokalny. Bo jakby to być mogło, że mieszkaniec Sosnowca będzie lubił się z mieszkańcem Bytomia. Odwieczny konflikt pomiędzy Zagłębiem a Śląskiem nie ma końca.

Przedstawienie choć skierowane jest głównie do dzieci powyżej 10 roku życia, to i dorośli mogą znaleźć w nim coś dla siebie. Nawet jeśli dziś ktoś jest twoim przyjacielem, jutro może zmienić się w wroga. A najlepiej zostało to zaprezentowane podczas jednej z zabaw, kiedy to zwycięzca zamiast stać się bohaterem nagle przestaje być lubiany przez swoje otoczenie. Okazuje się, że wróg to nie tylko ktoś inny, wrogiem możemy stać się sami. Również niejednoznaczne jest jego oblicze. Dla jednych jest wysoki, dla innych niski, może być łysy, ale może mieć też bujną czuprynę, czasem przybiera kształt człowieka, czasem zwierzęcia. Wrogiem stają się dla nas osoby od nas odmienne. Bywa, że wiąże się to z zazdrością o wzrost albo z miejscem zamieszkania.

Spektakl w dość prosty sposób prezentuje podejście do wroga. Zawsze nastawieni jesteśmy względem niego w sposób wrogi i on z pewnością do nas też. Koło się zamyka. Nakręcając się wzajemną nienawiścią sami tworzymy świat pełen strachu i niepewności. A przecież całkiem możliwe jest, że skoro nam jest nieprzyjemnie trwać w wiecznej kłótni, to i naszemu wrogowi również. Kiedy sami odczuwamy smutek płynący z samotności, prawdopodobnie i drugiej stronie nie jest dobrze w pojedynkę. Sądząc, iż między mną a wrogiem istnieją tylko różnice, można się czasem pomylić. Bo choć mamy inne podejście w jednej kwestii, w drugiej nasze gusta mogą się pokrywać.

Instrukcja obsługi wroga pozwala na zrozumienie w jaki sposób ów wróg jest przez nas konstruowany, a także jakie mamy o nim wyobrażenia. Dzięki przedstawieniu tematu za pomocą dziecięcych bohaterów zdecydowanie łatwiej jest zrozumieć podejście do sprawy. Biorąc pod uwagę proste zachowania, jakimi posługują się postacie, wiemy gdzie leży źródło problemu. Jak się jednak okazuje, porzucając złość i wyciągając rękę do wroga można zdecydowanie więcej zyskać, niż by się wydawało. Bo przecież któż nie pragnie poczucia bezpieczeństwa i wsparcia przy boku przyjaciela?