powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Lublin. Bielska "Humanka" w Starym

W sobotę na scenie Starego Teatru gościnny pokaz spektaklu "Humanka" wg Jarosława Murawskiego w reż. Agaty Puszcz z Teatru Polskiego w Bielsku-Białej.

Baliście się w filmie "Ex-Machina" Alicii Vikander grającej kobieto-androida nowej generacji? Zafascynowały was możliwości sterowania osobistym cielesnym zmiennikiem zaprezentowane w "Surogatach"? Zadumaliście się nad humanistycznym paradoksem "Blade Runnera 2049", pokazującym ostatni etap ewolucji, w którym wszystko, co zostało przez człowieka obdarzone świadomością, prędzej czy później staje się bardziej ludzkie niż on sam? Skoro tak, to sprawdźcie teraz, Drodzy Państwo, jak można o podobnych sprawach opowiadać w teatrze w konwencji futurystycznej komedii obyczajowej.

Niedaleka przyszłość: związki partnerskie przeżywają globalny kryzys, bo ileż można wytrzymać z drugim człowiekiem? Wielkie koncerny wprowadzają więc na rynek Humanów, atrakcyjne androidy męskie i żeńskie przystosowane do zadań seksualnych, dansingowych i kulinarnych. Bohater sztuki Jarosława Murawskiego, niejaki eM, nowoczesny młody mężczyzna, jest właśnie po bolesnym rozstaniu z dziewczyną i zamiast wikłać się w kolejny toksyczny związek kupuje sobie humankę Szi: atrakcyjne opakowanie, wielofunkcyjna w łóżku, bezproblemowa w obsłudze. Szybko okazuje się, że podobną maszynę ma także jego ojciec, była partnerka również przygotowuje się mentalnie do decyzji o związku z humanem.

Bielski spektakl najpierw nieprawdopodobnie śmieszy ukazując zalety i komplikacje związane z eksploatacją produktu. Potem zaczynamy zastanawiać się, od kiedy zaczyna się człowiek? I co wolno zrobić z maszyną, lalką udającą człowieka, stworzoną dla jego przyjemności? Polityczna poprawność każe nam się nieco krzywić, kiedy słyszymy, jak bohaterowie rozmawiają o humanach tak, jak dziś mówi się o kupnie, wypożyczeniu, sprzedaży samochodu. Agata Puszcz odczytała sztukę Morawskiego jako przewrotną farsę o nowej formie niewolnictwa. Humani będą w świecie przyszłości bezkarnie wykorzystywani, upokarzani i resetowani. Nawet inne formy elektronicznego istnienia będą traktować je z pogardą lub jako zagrożenie dla nich samych. Komputer domowy eM, wyposażony w melodyjny kobiecy głos i zawiadujący od lat jego gospodarstwem, będzie diabelnie zazdrosny o nowy nabytek. Przecież to on/ona tworzył z eM "związek idealny". Wychodzi na to, że miłość i zazdrość nas przeżyją, nawet kiedy już wszyscy będziemy ze światłowodów i pikseli.

Łukasz Drewniak, kurator programu teatralnego w Teatrze Starym

***

Spektakl trwa 100 min.

Po spektaklu rozmowa z twórcami.

Prowadzenie: Łukasz Drewniak

17 lutego, godz. 19

Bilety: I - 40 zł, II - 30 zł, III - 20 zł, stojące - 15 zł

Spektakl dla widzów powyżej lat 16.