Królewski Balet Rosyjski w Kaliszu

Na scenie pojawiło się 36 wyśmienitych rosyjskich i ukraińskich tancerzy. Zachwycili mistrzowskim tańcem baletowym, różnorodnością motywów tanecznych i kolorowymi strojami"Jezioro łabędzie" w wykonaniu mistrzów tańca baletowego mieli możliwość podziwiać kaliszanie w czwartek 30 listopada.

«W rolach głównych wystąpili: Rachel Victoria Hernon (Odylia), Mikhail Tkachuk (Książę Zygfryd), Denis Tarasov (Błazen) oraz Alexei Abramenko (Rotbart). -Błazen to rola dodatkowa, ma za zadanie bawić i zachwycać publiczność piruetami i podskokami - mówiła Katarzyna Kucharska z agencji artystycznej Pro Musica.

Już po raz piąty Królewski Balet Rosyjski ruszył w krótką trasę po Polsce. W ciągu 10 dni wystąpił 8 razy. Artyści prezentowali dzieło Piotra Czajkowskiego w reżyserii Anatoliya Kazatskiyego, który w 2008 roku utworzył ten teatr baletowy w Charkowie. Teatr Kazatskiyego kultywuje najwspanialsze tradycje Rosyjskiej Szkoły Baletowej. Reżyser jeszcze rok temu występował na scenie, a w tym roku oddał swoją rolę młodszemu pokoleniu. Reżyserowi pomaga żona Natalia Kazatska, która jest solistką i trenerką zespołu.

- Królewski Balet Rosyjski występuje nie tylko w Polsce, ale także w Ameryce Południowej i Europie Zachodniej. Jest to grupa działająca głównie na zasadzie tournee wyjezdnych. Są to najczęściej osoby, które swoją edukację zaczynają już w wieku przedszkolnym. Wszyscy są zawodowymi tancerzami, absolwentami w większości rosyjskich szkół baletowych. Rosyjska szkoła baletowa to przede wszystkim bardzo stara szkoła baletowa, opierająca się na tradycji, łącząca ogromne wymagania, ogromną pracę i ogromny trud. Muszę przyznać, że za każdym razem jestem pod ogromnym wrażeniem, kiedy podczas tournee przyjeżdżamy na scenę 5 godzin wcześniej. Artyści mają wówczas potężną dawkę rozgrzewki i treningu, dopiero później ćwiczą choreografię. To są 3-4 godziny intensywnej pracy, przed samym dwugodzinnym spektaklem - mówiła K. Kucharska.

Premiera słynnego dziś spektaklu odbyła się w Moskwie w 1877 roku. Jednak z początku sztuka nie pozwoliła Piotrowi Czajkowskiemu zarobić kroci. Przez lata dzieło tkwiło w szufladzie. Dopiero w 1894 roku choreografia stworzona przez Mariusa Petipa oraz Lwa Iwanowa pozwoliła Czajkowskiemu na światowy sukces i ta sława trwa do dziś. Na pytanie, na czym polega fenomen "Jeziora łabędziego"? Organizatorka spektaklu wyjaśnia: - Wydaje mi się, że jest to doskonale połączenie historii o prawdziwej miłości z baśnią. W każdym z nas drzemie potrzeba opowiadania i słuchania bajek i pięknych historii. Balet ma także tę zaletę, że nie potrzebuje słów. Za pomocą sugestywnej muzyki (pięknej muzyki Piotra Czajkowskiego połączonej z pięknym ruchem z choreografią i scenografią daje poczucie odpłynięcia w świat baśni, gdzie widzimy, że to zlo walczy z dobrem, i mamy nadzieję, że dobro zwycięży.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego