powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. "Krawiec Niteczka" premierowo w Lalce

20 stycznia w Teatrze Lalka odbędzie się premiera spektaklu "Krawiec Niteczka" w adaptacji i reżyserii Jarosława Kiliana. Autorem muzyki jest Grzegorz Turnau. Przedstawienie powstaje na podstawie baśni Kornela Makuszyńskiego "O tym jak krawiec" oraz "Pan Niteczka został królem" ze zbioru "Bardzo dziwne bajki".

Akcja przedstawienia rozpięta została pomiędzy pracownią krawiecką a niebem. Droga, jaką odbywa tytułowy bohater pełna jest przygód i niebezpieczeństw. W lalkowym przedstawieniu przyjaźń zostanie wystawiona na niejedną próbę, a serce nie raz zabije mocniej ze strachu albo z miłości. Przedstawienie jest śpiewogrą, do której słowa piosenek napisał Jarosław Kilian, a muzykę skomponował Grzegorz Turnau. To już czternasta wspólna realizacja twórców. Dla dzieci zrealizowali m.in.: "Przygody Sindbada Żeglarza", "Czarnoksiężnika z krainy Oz", "Pinokia", "Podróże Guliwera" i "Krzesiwo".

O spektaklu mówi reżyser Jarosław Kilian: "Poetycka opowieść Makuszyńskiego o krawcu z miasteczka Tajdarajda należy do klasyki polskiej baśni. Nie jest tylko opowieścią o sprytnym rzemieślniku, który dzielnie stawia czoła przeciwnościom losu. "Krawiec Niteczka" jest przede wszystkim opowieścią drogi. Bohater naszego przedstawienia, uszyty zręcznie z gałganków przez krawca Józefa, wyrusza z pracowni krawieckiej w podróż. W wędrówce towarzyszy mu Strach na wróble. Kornel Makuszyński z poczuciem humoru i potężną dozą swojskiego nadrealizmu prowadzi krawca z Ziemi, przez Piekło aż do Nieba. Bajki autora "Koziołka Matołka" od stu już prawie lat kształtują wyobraźnię i poczucie humoru Polaków. Z dziecięcą radością i zaciekawieniem wracamy do tych tekstów i chcemy zainteresować nimi kolejne pokolenie. Lalkowe przedstawienie dedykujemy najmłodszym widzom, ale także ich rodzicom i dziadkom. Liczymy, że znów odnajdą w sobie dzieci."

Jarosław Kilian

***

"Ballada o Krawcu Niteczce" (fragment, sł. J.Kilian, muz. G Turnau)

W miasteczku Tajdarajda

żył krawiec, co się zowie.

o krawcu tym niezwykłym

niech toczy się opowieść.

krawiec z niego był wybitny,

wirtuoz igły i esteta,

przy tym miał wesołą duszę,

krawiec, ale i poeta.

wiersze , pieśni jak okruchy

najróżniejszej poetyki

wciąż nicował i przerabiał

jak nicuje się płaszczyki.

Bo Krawiectwo, mawiał Józef,

wciąż z poezją się przeplata

i poeta jest jak krawiec:

dzierga, zszywa, pruje, łata.

Lecz fastrygą brzydką gardzi

i pięknego ściegu szuka,

by ze słów tak pozszywanych

mogła powstać czysta sztuka, czysta sztuka.