powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Taneczny prezent dla Dady. O Dada Fest i spektaklu okolicznościowym

Są ewenementem na scenie teatru tańca i teatru offowego. Wymykają się prostym klasyfikacjom, tworzą spektakle performatywne, interdyscyplinarne, niekoniecznie łatwe w odbiorze. 25 lat istnienia uczcili, oczywiście, na scenie, świętując na trzech scenach Teatru Wybrzeże i w Klubie Żak w ramach Festiwalu Dada Fest - Wariacja no XXV - pisze Łukasz Rudziński w portalu trojmiasto.pl.

Jubilaci tym razem postanowili przyjrzeć się swoim kolegom i koleżankom, którzy w różnych etapach istnienia Teatru Dada należeli do tego zespołu, a dziś prowadzą swoje niezależne projekty w różnych miejscach w Polsce i Europie. Przyjechał do Gdańska Rafał Dziemidok (zatańczył "Moje życie we łzach"), była Magdalena Reiter ("Zbliżenia"). Oboje swoje spektakle wykonali w Klubie Żak, który przez lata był nieformalną sceną Teatru Dada von Bzdülöw.

Warto przypomnieć, że teatr Leszka Bzdyla i Katarzyny Chmielewskiej grał wcześniej gościnnie m.in. w Teatrze Miejskim w Gdyni, Teatrze Muzycznym w Gdyni, w Miejskim Teatrze Miniatura, w Ratuszu Staromiejskim, w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia czy w Pałacu Młodzieży w Gdańsku. Jednym z miejsc, gdzie bywał Teatr Dada właściwie od samego początku, był także Teatr Wybrzeże. Teatr grał w ówczesnym Teatrze Kameralnym w Sopocie, a później na wszystkich gdańskich scenach. Właśnie w Teatrze Wybrzeże od 2009 roku regularnie oglądać można spektakle Dady, wzbogacające ofertę artystyczną Teatru Wybrzeże. Wybór przestrzeni na jubileuszowe spektakle wydał się więc naturalny, bo po piątkowej wizycie w Żaku (gdzie teatr występował w latach 2001-2008), właśnie Teatr Wybrzeże stał się w weekend miejscem celebracji ćwierćwiecza Dady.

Ponieważ przedstawienia Dady gościły zarówno w maleńkiej Czarnej Sali, większej Malarni (tam teatr gra najczęściej) oraz na Dużej Scenie, Dada Fest zaanektował każdą z tych przestrzeni. W Czarnej Sali swój przejmujący spektakl o sytuacji uchodźców "Witajcie/Welcome" wykonała Aurora Lubos. Tam również dzień później intymną, organiczną "Ekspozycję" zatańczyła Ula Zerek. W Malarni mogliśmy z kolei oglądać "Niebo" Tatiany Kamienieckiej i Olega Dziewanowskiego oraz "Dada - Replay" według koncepcji Anny Steller, związanej z Teatrem Dada od samego początku.

W tym miejscu warto się zatrzymać, bowiem "Dada - Replay" to teatralny prezent dla jubilatów ze strony tancerzy, którzy z Teatrem Dada mieli i mają wiele wspólnego. Anna Steller postawiła przyjrzeć się spektaklom sprzed lat, zapraszając do współpracy przedstawicieli najmłodszego pokolenia Dada: Ulę Zerek i Tatianę Kamieniecką oraz tych nieco starszych - Filipa Szatarskiego i Radka Hewelta (ten ostatni ostatecznie nie mógł wystąpić z powodu kontuzji). Przy ich pomocy powstał kolaż scen i cytatów ze spektakli Teatru Dada przede wszystkim z lat 90.

Wszystko zaczęło się od Pałacu Młodzieży, gdzie Leszek Bzdyl prowadził zajęcia. Tam w 1993 roku powstał pierwszy spektakl Teatru Dada "Ptaki podobno jak ludzie", którego krótki fragment wykonała Anna Steller, tancerka również ówczesnej, historycznej pierwszej premiery. We fragmentach na prawach cytatu przywołano również "Człowieka, który kłamał, na przykład Heiner Müller" (1996), "Sonatę" (1998), "Łapiti kontra reszta świata" (1998) czy "Eden" (2006). Pojawiły się też czytane przez Ulę Zerek notatki Anny Steller z zajęć w Pałacu Młodzieży. Happening czerpał z samej idei jubileuszu, przeniesionego 23 lata w przyszłość. Nie zabrakło w nim działań typowo performerskich, nawiązań do innych spektakli Dady (w tym jubileuszowego przedstawienia "Celebration, czyli koniec. I jeszcze raz!" sprzed pięciu lat), talku i keczupu.

Sami jubilaci mieli z kolei okazję wyjątkowo zatańczyć swój najnowszy spektakl "Dzisiaj, Wszystko" na Dużej Scenie (jego naturalną przestrzenią jest Malarnia). Kolektyw Leszek Bzdyl, Anna Steller, Katarzyna Chmielewska, Piotr Stanek, Katarzyna Ustowska pod wodzą Jana Truszkowskiego (tancerza i choreografa spektaklu) udowodnili, że to dla nich dużo lepsze miejsce niż ciasna Malarnia. W stosunku do ostatnich produkcji Teatru Dada tym razem nastąpił wyraźny zwrot w stronę tańca jako głównego medium treści i przekazu (ostatnimi czasy częściej ruch bywał redukowany na rzecz komentarzy sprzed mikrofonów i rekwizytów).

W "Dzisiaj, Wszystko" zaakcentowano to dynamiczną choreografią, pełną nakładających się na siebie krótkich układów tanecznych (tancerze wspólnie, za pomocą tego samego układu rozpoczynają i kończą swoje intensywne duety lub tercety, przez co osiągają efekt płynnego "przekazania pałeczki" w swojej tanecznej sztafecie).

Po sobotnim graniu "Dzisiaj, Wszystko" był tort z logotypem teatru i okolicznościowe życzenia. Teatr Dada von Bzdülöw przez 25 lat wyprodukował 50 spektakli. Objechał z nimi pół świata, nieustannie proponując nowe, niebanalne, wymykające się stereotypom propozycje intelektualne i estetyczne w duchu dadaizmu. To marka sama w sobie. Zasłużonym jubilatom wypada życzyć formy artystycznej i środków, by ten jeden z najbardziej zasłużonych teatrów offowych w Polsce miał szansę dalej rozwijać się i funkcjonować przez kolejne dekady.