Kraków. Premiera w Teatrze Ludowym

Pomnik Lenina, który stracił pamięć? Ronald Reagan na placu Centralnym? Siostry Muskały zapraszają na tragikomedię o Nowej Hucie niegdyś i dziś. Premiera "Tożsamości Wila" na Scenie Stolarnia w Teatrze Ludowym.

«"Na placu Centralnym spotykamy dawnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, w Emausie Agnieszkę z "Człowieka z marmuru", a u psychologa - pomnik Lenina, który stracił pamięć. Jeśli jesteście głodni humoru, chodźcie z nami na pierogi do Stylowej, na ryby nad Zalew Nowohucki lub weźcie udział w sentymentalnym spotkaniu po latach, na którym ludzką formę przybiorą ikony Nowej Huty, takie jak Bar Centralny, Meksyk czy zliftingowany Dom Młodego Robotnika" - czytamy w zapowiedzi "Tożsamości Wila", ostatniej tegorocznej premiery Teatru Ludowego.

LENIN WRACA

Autorkami tekstu są dwie znane z absurdalnego poczucia humoru siostry - Gabriela i Monika Muskała, aktorka oraz dramatopisarka. Jeszcze niedawno panie z Nową Hutą miały niewiele wspólnego.

- Przybyłyśmy do Nowej Huty przed rokiem, prawie niczego o niej nie wiedząc. Miałam duże obawy: czy mogę robić spektakl o miejscu, którego nie znam? Z niewiedzy zrobiłyśmy jednak walor. Przez ostatnie dwanaście miesięcy przyjeżdżałyśmy tutaj, spotykałyśmy się z mieszkańcami, poznawałyśmy różne obiekty, chodziłyśmy po zakamarkach Nowej Huty. Myślę, że dziś udałoby mi się zagiąć nowohucianina - mówi Gabriela Muskała, reżyserka. I dodaje: - Nowa Huta jest tak ciekawa, wielowymiarowa i oryginalna, że gdybyśmy chciały opowiedzieć wszystko, czego doświadczyłyśmy, spektakl musiałby trwać co najmniej 8 godzin. Dlatego trzeba było wybrać najciekawsze fragmenty i stworzyć postać, który mogłaby łączyć watki z różnych czasów.

Głównym bohaterem spektaklu staje się zatem Wil. Jego imię pochodzi od skrótu "WIL", czyli pomnika Włodzimierza Iljicza Lenina. - Pomnik Wil wraca do Nowej Huty, nie wiedząc, kim jest ani skąd się tutaj wziął. Ma ogromną potrzebę poznania tego miejsca, bo czuje, że w jakiś sposób był z nim związany. Równocześnie boi się, bo ma świadomość, że gdyby nagle przypomniał sobie swoją przeszłość, mogłoby to być dla niego bolesne - wyjaśnia Muskała.

NH TRAGIKOMICZNIE

Postać Wila staje się łącznikiem między przeszłością a teraźniejszością. - Jako główny bohater daje nam możliwość opowiadania o historii Nowej Huty. Pozwala na spotkanie na jednej scenie na przykład gospodarza, który pracował na wsi, zanim zbudowano tutaj miasto z dziewczynką mieszkającą od urodzenia w blokowisku. Przez to, że Wil poszukuje swojej tożsamości, my mamy możliwość pokazania Nowej Huty i tego, jak ta dzielnica poszukuje siebie. Nowa Huta jest w miejscu, w którym trudno określić jej tożsamość. Była zbudowana w bardzo konkretnym celu, ale jak jest dziś? - zastanawia się reżyserka.

Spokojnie, "Tożsamość Wila" nie będzie smutnym spektaklem o historii. Poszczególne wydarzenia zostaną pokazane w absurdalnym, tragikomicznym sosie. - Zależało nam, by pokazać kamienie milowe w dziejach Nowej Huty, również te bardzo dramatyczne, tj. obrona krzyża, zrywy solidarnościowe czy walki uliczne. Ale nie lubimy dramatu opowiadać dramatem, to byłoby za ciężkie. Cieszą nas humor i ironia, dlatego zawsze piszemy z siostrą sztuki tragikomiczne. Człowiek jest przecież istotą tragikomiczną, opowiadanie o nim wyłącznie w dramatyczny sposób byłoby nie do wytrzymania. Wybrałyśmy formę, która jest mieszaniną różnych gatunków. "Tożsamość Wila" to zatem sceny mocno dramatyczne, absurdalne i śmieszne. Mam nadzieję, że dzięki temu uda nam się pokazać wielowymiarowość Nowej Huty - mówi Muskała.

PREMIERA

W rolach głównych: Małgorzata Kochan, Beata Schimscheiner, Iwona Sitkowska, Katarzyna Tlałka, Piotr Franasowicz, Andrzej Franczyk, Tadeusz Łomnicki oraz Krystian Pesta.

Premiera "Tożsamości Willa" 2 grudnia (sobota) o godz. 19 na Scenie Stolarnia (Kolejne spektakle 3 oraz 13-14 grudnia. Bilety w cenie 35 zł (ulgowy) oraz 45 zł (normalny) do nabycia na stronie bilety.ludowy.pl»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego