powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Zjawiskowy musical na otwarcie sezonu

"Akademia Pani Beksy" Julii Holewińskiej w reż. Roberta Drobniucha w Teatrze Lalki i Aktora "Kubuś" w Kielcach. Pisze Alina Bielawska.

Spektakl rozpoczynający nowy sezon artystyczny 2017/2018 w Teatrze Lalki i Aktora "Kubuś" w Kielcach pt. "Akademia Pani Beksy" Julii Holewińskiej zaskakuje wszystkich - dzieci i dorosłych. Brawurowo wyreżyserowany przez Roberta Drobniucha poraża iście zawrotnym tempem, wszystkimi kolorami tęczy, intensywnością i zmiennością świateł, dymów, migającymi elementami plastycznymi, ostrą muzyką.

W tym bogatym kolorystycznie świecie skrzą się fantazyjne kostiumy, prezentowane przez bohaterki przedstawienia - uczennice dziewczyńskiej szkoły tytułowej Pani Beksy, wszystkie z imionami na B, które wprost rozsadza energia, a dynamika i plastyka ich ruchu oraz wszędobylskość i niespodziewane pojawianie się w nieoczekiwanych miejscach sceny i poza nią niemal na zasadzie deus ex machina - absolutnie zachwyca. Nie może być inaczej, bo ich nauczycielką, przewodniczką, inspiratorką, osobą prowadzącą Akademię jest niesamowita, niezmordowana, pełna zwariowanych pomysłów Pani Beksa! Przemówienia Pani Beksy są wzruszające, pełne humoru, odkrywczych inicjatyw, niespotykanych eksperymentów.

Tytułowa bohaterka nie tylko przemawia, ale także tańczy, śpiewa "Blues - baba ryba", porywa dynamiką postaci, oszałamia wigorem scenicznym. To naprawdę popisowa rola Beaty Orłowskiej, od której nie można i nie da się oderwać oczu, godna benefisu. Rewelacyjny aktorsko jest dla mnie również Andrzej Kuba Sielski jako Balzakin, świetnie odnajdujący się w gronie sześciu doskonałych aktorek: Anny Domalewskiej, Ewy Lubacz, Magdaleny Daniel, Hanny Świętnickiej, Agaty Soboty, Jolanty Kęćko. Na wysoki artystyczny poziom spektaklu złożyły się oczywiście dokonania wszystkich pozostałych jego twórców, którym należą się gromkie brawa!

Podkreślić należy w tym miejscu niezaprzeczalne walory literackie sztuki autorstwa wielokrotnie nagradzanej dramatopisarki Julii Holewińskiej, dowcipnie i przekornie nawiązującej do słynnej "Akademii Pana Kleksa" Jana Brzechwy, na podstawie której powstał ten niezwykły, rozśpiewany, roztańczony musical, mistrzowsko wyreżyserowany przez Roberta Drobniucha.

A rozpoczyna go pierwsza bohaterka na literę B - Basia Niezgódka:

"Nazywam się Basia Niezgódka. Mam dziesięć lat i właśnie, no właśnie... Pewnie zastanawiacie się, skąd znacie moje nazwisko. Tak, tak, no raczej nie inaczej... Adaś Niezgódka to mój tata. To on bajdurzył kiedyś, że był uczniem Akademii Pana Kleksa. Opowiadał mi na dobranoc o szalonym profesorze, który częstował go piegami, o szpaku Mateuszu, o golarzu Filipie, kleksografii i o chłopcach, których imiona rozpoczynały się na literę A. Ambroży, Anastazy, Adolf..."

I dalej z informacji Teatru Kubuś przekazanych przez niezawodną Panią Dyrektor Joannę Kowalską:

"Basia trochę tacie nie wierzyła, a trochę mu zazdrościła. Czy nie wspaniale byłoby przeżyć równie szalone przygody? Dalekie loty w kosmos, niezwykłe podróże, wariackie zabawy na podwórku... Koniecznie w gronie przyjaciółek, na przykład o imionach na literę B. I razem z nimi - Bogną, Beatką, Bożenką - uczęszczać do Akademii Pani Beksy, która rozwiewa smutki za pomocą śmiejżelków, siniaki zamienia na kogel mogel, gorliwie pyta z dowcipów. Pozwala też zmyślać, łazić po drzewach i taplać się w kałużach. A wszystko to na przekór intrygom Różowej Królowej.

Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak może się zdarzyć. W najnowszym przedstawieniu Teatru Lalki i Aktora Kubuś. [...] To pełna humoru i fantazji opowieść o tolerancji, przyjaźni i dążeniu do szczęścia - wbrew przeciwnościom, powinnościom i schematom. Niezwykła szkoła, do której trafia Basia Niezgódka, uczy radości, figli i psot, ale też wzajemnego szacunku, życzliwości i wiary we własne siły. Do tego wiedzę wykłada się tu w porywających dźwiękach piosenek, na wzór kultowych przebojów słynnego Pana Kleksa".

Znakomitą muzykę do spektaklu skomponował Piotr Klimek, bajkową scenografię stworzyła Katarzyna Proniewska-Mazurek, fantastyczne kostiumy - Hanka Podraza, oszałamiające światło wyreżyserował Prot Jarnuszkiewicz. Zdjęcia ze spektaklu to dzieło Bartka Warzechy.

Gościnny kielecki Teatr Lalki i Aktora Kubuś zaprasza widzów w wieku 7+ na dziewczyńską historię, nie tylko dla dziewczynek, gdzie w menu zamiast "Kaczki Dziwaczki" serwuje się "Dwa Bażanty". Są one równie pyszne jak zabawa na lekcjach Pani Beksy.

Niezapomniana dla mnie prapremiera odbyła się 16 września 2017 r. I to nie był koniec wspaniałych, emocjonujących wrażeń. Bowiem po prezentacji widowiska na scenę wkroczył Pan Dyrektor Robert Drobniuch, zapowiadając aukcję plastycznych prac dzieci i inne jeszcze teatralne plany Kubusia.

Wzruszające było wspomnienie o założycielu Teatru Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach, jego długoletnim, oddanym ze wszech miar, Dyrektorze Stefanie Karskim, zmarłym przed kilku laty. Był niezwykłym, dobrym, skromnym, szlachetnym, o nieskazitelnym morale, Człowiekiem i Artystą, kochającym dzieci, niestrudzonym i wiernym w działaniach dla nich. Myślę, że nadanie Teatrowi "Kubuś" imienia Stefana Karskiego oddałoby - przynajmniej w części - Jego wielkie zasługi dla Kielc i teatralnej instytucji.