Odyseja kosmiczna 2017

"Burza" wg Williama Shakespeare'a w reż. Marka Zákosteleckiego we Wroc³awskim Teatrze Lalek. Pisze Magda Piekarska w Gazecie Wyborczej - Wroc³aw.

«Marek Zakostelecky wraz z Elżbietą Chowaniec przycinają Szekspira i wysyłają Mirandę z Prosperem do odległej galaktyki. W "Burzy" dostajemy efekty specjalne pierwszej klasy i dramaturgię boleśnie daleką od prędkości światła.

"Burza" to efekt dwóch programowych założeń, które spotkały się we wrocławskich Lalkach. Z jednej strony Marek Zakostelecky, twórca m.in. wystawianego tam "Czarodziejskiego fletu", myślał o spektaklu jako o drugiej odsłonie cyklu, w którym chce oswajać najmłodszą publiczność ze światem opery, teatru dramatycznego i baletu. Z drugiej, po serii udanych inscenizacji tekstów młodych dramaturgów, WTL stawia w tym sezonie na klasykę dla najmłodszych, inicjując go właśnie "Burzą".

Spektakl ma niemal wszystkie te elementy, których można było się spodziewać po Zakosteleckim. Ale właśnie to "niemal" robi znaczącą różnicę, która dzieli "Burzę" od jego najbardziej udanych realizacji - warszawskiego "Kina Palace" czy zrealizowanych w duecie z reżyserem Jirzim Havelką wrocławskiego "Pomnika" i toruńskiej, zachwycającej "Ostatniej sztuczki Georgesa Meliesa". Bo choć adaptacja Szekspirowskiego dramatu zachwyca plastyczną wizją (Zakostelecky oddaje tu hołd zarówno twórcom pierwszych kinowych wypraw w kosmos, jak i czeskiemu filmowcowi Karlowi Zemanowi, którego filmy, zrealizowane w latach 50. ubiegłego wieku, łączą s.f. z wiktoriańskimi klimatami), to wyraźnie szwankuje tu dramaturgia.

Zakostelecky wraz z dramaturżką Elżbietą Chowaniec zabrali się do Szekspira z ostrymi nożycami, ogałacając jego tekst z pobocznych wątków, wycinając ogromne partie dialogów i zachowując właściwie jedynie konflikt między Prosperem (grający gościnnie w Lalkach Igor Kujawski), zesłanym w przedstawieniu na odległą planetę z Mediolanu, a jego bratem Antoniem (Konrad Kujawski) oraz miłosny wątek Mirandy (Anna Makowska-Kowalczyk) i Ferdynanda (Radosław Kasiukiewicz), a wszystkie ukryte sensy sprowadzając do prostego przesłania, mówiącego o tym, że jedynie wybaczenie innym grzechów może dać nam prawdziwą wolność i pozwolić żyć obok siebie w zgodzie na jednej planecie.

Niestety, w przedstawieniu widać aż nadto wyraźnie te cięcia w tekście - postaci, ze swoimi emocjami i charakterami, wydają się zaledwie naszkicowane, podobnie jak konflikty między nimi. Ta umowność wynikająca z wywodzącej się z niemego kina wizji plastycznej nie współgra jednak z tempem spektaklu, które siada co i rusz. Zakostelecky stara się ożenić wodę z ogniem - opowiedzieć "Burzę" w tempie komedii slapstickowej, łącząc język potoczny z brzmiącym dość archaicznie tłumaczeniem Piotra Kamińskiego, a tonację serio, której ani na moment nie opuszcza grający Prospera Igor Kujawski, aktor wrocławskiego Teatru Polskiego, połączyć z lekkością i dystansem zespołu Lalek. Końcowy efekt to stan zawieszenia pomiędzy przygodową opowieścią a esencją Szekspirowskiego dramatu. Obawiam się, że taka "Burza" ani nie zawładnie bez reszty najmłodszą widownią, ani w tej odrobinie starszej nie obudzi apetytu na klasykę w pełniejszej odsłonie.

Co nie znaczy, że spektakl, którym WTL otworzył swój nowy sezon, nie jest wart obejrzenia - z całą pewnością zachwyci widzów w każdym wieku plastyczną wizją. Zakostelecky to najlepszy we współczesnym teatrze lalkowym specjalista od efektów specjalnych. A fakt, że w jego wypadku te efekty są raczej rezultatem pracy wyobraźni i ludzkich rąk niż komputera, jeszcze wzmaga podziw dla jego pracy. Kostiumy, scenografia, choreografia Anety Jankowskiej, które łączą elementy teatru cieni i inspiracje starymi czarno-białymi filmami, komiksem, ale też z współczesnymi kinowymi historiami o superbohaterach - to wszystko składa się na jeden wielki efekt "wow". Szkoda, że to westchnienie dotyczy tylko jednego aspektu spektaklu i że tym razem frajdy dostarcza widzom sam świetlisty ogon komety, a nie historia o jej podróży.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego