powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Salome, czyli orkiestra górą!

Trudności wykonawcze związane z wystawieniem "Salome" Straussa (a zwłaszcza z jej partią tytułową) przeszły już do legendy. Nieliczne też tylko teatry operowe mierzą się z tym dziełem, a i to nieczęsto, każda zaś realizacja - o ile tylko udana - staje się w kronice takiej placówki ważkim wydarzeniem artystycznym. Osobliwe więc, rzec można, szczęście ma w tym względzie Warszawa, gdzie po raz pierwszy pokazano "Salome" już w niecałe dwa lata po prapremierze, gdzie w tytułowej roli oglądano ongiś m.in. wspaniałą Gemmę Bellincioni, a obecnie ujrzeliśmy na scenie Teatru Wielkiego czwartą już z kolei inscenizację tego przedziwnego dramatu muzycznego Straussa-Wilde'a.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».