powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Co się stało w Teatrze Wybrzeże?

Część teatralna Ogólnopolskiej Konferencji Kultury potwierdziła prawdy znane i najnowsze. Mogła być wydarzeniem środowiskowym i regionalnym. Nie była ani jednym, ani drugim - pisze Piotr Wyszomirski w Gazecie Świętojańskiej.

W pierwszej wersji teatralna odsłona ogólnopolskich konsultacji, których celem ma być zmiana ustawodawstwa dotyczącego kultury w naszym kraju, miała się odbyć w maju. Potem termin przesunięto na czerwiec. Ostatecznie zmieniono koordynatora wydarzenia (z Narodowego Centrum Kultury oraz m.in. Centrum Kultury w Gdyni na Narodowy Instytut Fryderyka Chopina). Miejsce pozostało niezmienne - Teatr Wybrzeże w Gdańsku.

Sześć paneli zgromadziło 31 uczestników, przez 11 godzin "przewinęło się" ok. 100 osób. Prawie wszyscy zaproszeni przez moderatorów dyskutanci byli reprezentatywni dla grup tematów, które referowali. Dzięki prof. Lechowi Śliwonikowi swoje miejsce znalazły teatry niepubliczne, zabrakło natomiast, już bez udziału Śliwonika, miejsca dla teatru lalek i opery.

44 uczestników podpisało list-petycję do Piotra Glińskiego, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczący sytuacji, w jakiej znalazł się Narodowy Stary Teatr po wyborze na jego dyrektora Marka Mikosa.

Konferencja w najmniejszym stopniu nie zainteresowała lokalnych teatrologów i dziennikarzy, co smuci, ale nie dziwi. Licznie stawiła się za to aktywna delegacja Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. Widzów "normalnych" nie zauważyłem.

Obecność osób mocno kontestujących działania obecnych władz (choćby Pawła Łysaka) z pewnością uwiarygodniła wydarzenie jako spotkanie przedstawicieli różnych opcji i orientacji, ale było grzecznie.

Całość, poprzez wielość poruszanych tematów i krótki czas na dyskusję, przypominała pierwszą randkę. Choć na trwały związek nie ma co liczyć, warto mimo wielu zastrzeżeń podkreślić sam fakt spotkania i dokonać dobrej ewaluacji. Z jednej strony bogatego materiału dodowego, jak i organizacji. Uczestnicy narzekali na termin spotkania, sugerując poniedziałek jako optymalny, teatralny dzień tygodnia. Inni krytykowali beznadziejną promocję wydarzenia i techniczny poziom relacji online. Doświadczeni uczestnicy podobnych zjazdów nie byli zaskoczeni niską frekwencją - tyle osób jest po prostu zainteresowanych, nie licząc tych, którzy nie mogli uczestniczyć z powodów innych zobowiązań. Trudno mi się z tym zgodzić, przyczyny słabej frekwencji były złożone (choćby bojkot części środowiska).

Nie brakowało mi barykad z palonych opon i groźnych spojrzeń, ale spodziewałem się czegoś na zdecydowanie wyższym poziomie, widząc kwiat teatralników za stołem panelistów. Biorąc pod uwagę fakt, że o konferencji mówiło się od bez mała pół roku, rozczarowanie jest duże. Było szkolnie, bez emocji, czasami pachniało "Rejsem".

Kiedy władza jest głucha, trzeba krzyczeć. Kiedy władza chce słuchać, warto rozmawiać. Odniosłem wrażenie, że Wanda Zwinogrodzka nie tylko kurtuazyjnie uczestniczyła w przedsięwzięciu i nie tylko reprezentuje władzę, ale nadal jest człowiekiem teatru.

Było spokojnie i często dystyngowanie nudnawo, ale nie miałem poczucia, że uczestniczę w reżimowej ustawce, jak niektórzy nieobecni komentowali spotkanie. Smucą mnie takie głosy i zachęcam do komentowania konferencji. Mam nadzieję, że Organizatorzy jak najszybciej umożliwią obejrzenie całości i dyskusja dopiero się zacznie. Warto stworzyć przyjazne narzędzia internetowe, by dyskurs był przejrzysty pod każdym względem.

Odniosłem wrażenie, że mimo ciągłych utyskiwań, jest jeszcze mnóstwo osób, które chcą szukać lepszych rozwiązań i prowadzić dialog. Stwórzmy warunki do jego kontynuacji. Dajmy np. możliwość zorganizowania takich przedsięwzięć (finanse!) ngosom. Zacznijmy wprowadzać subsydiarność, przygotujmy konferencję tak, jak na to zasługuje polski teatr.

Kultura na nowe czasy wymaga nowego spojrzenia. Wymagajmy od siebie i od władzy dyskursu na serio. Nieobecni nie mają racji. Nie tylko przy urnach wyborczych.

---

Ogólnopolska Konferencja Kultury. Teatr. 12 września 2017, Teatr Wybrzeże w Gdańsku.