powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Czas Francji w Operze Bałtyckiej

- Jeżeli mówimy o Francji, jakie skojarzenie przychodzi nam do głowy? Choćby kankan. Ale i szampan, Debussy, Saint-Saens, Offenbach, Barcarola, ale też renault, peugeot, czy królowa mody Coco Chanel, wreszcie sery, wina, Loara czy Paryż. To symbole kultury tego kraju i preteksty, by przyciągnąć do naszego teatru nie tylko zagorzałych melomanów - mówi Warcisław Kunc, dyrektor Opery Bałtyckiej w Gdańsku.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».