powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Krzysztof Gordon: Najważniejsze było słowo

- W czasach mojej młodości bardzo ważne było słowo, często wieloznaczne, o niepewnym, niedookreślonym sensie. Ważne było słowo twórcy tekstu. Dziś niewiele z tego zostało. Reżyserzy traktują cudze słowo wyłącznie jako instrument do osiągnięcia własnych celów. Autor tekstu, słowa, jest wtórny, drugorzędny. Także aktor jest tylko do wykonania i uprawdopodobnienia tego, co wymyślił reżyser - mówi Krzysztof Gordon, wieloletni aktor Teatru Wybrzeże w Gdańsku.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».