powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Tłumy na inauguracji Festiwalu Teatrów Ulicznych

XXXV Festiwal Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze. Pisze Merwan w portalu portalik24.pl.

Tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych jest już 35. odsłoną najstarszego festiwalu w Polsce. W ramach trwającej w Jeleniej Górze jubileuszowej edycji festiwalu zobaczyliśmy wczoraj (21.07, w piątek) dwa spektakle: "They Are Back in Black" w wykonaniu włoskiego Circo e Dintorni - The Black Blues Brothers oraz "Silence/Cisza w Troi" Teatru Biuro Podróży z Poznania.

- Spektakle uliczne sprawdziły się doskonale - w końcu to forma teatru wychodząca do publiczności - mówiła podczas inauguracji Cesarzowa festiwalu Alina Obidniak, która w roku 1983 w Jeleniej Górze zapoczątkowała Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych. Ponad 35 lata temu, w znacznie odleglejszej wtedy Francji, Alina Obidniak, wówczas jako dyrektorka jeleniogórskiego Teatru im. C.K. Norwida, usłyszała okrzyk: "Alina! Wszyscy do Ciebie przyjedziemy!". Była to odpowiedź zgromadzonych w wielkim namiocie artystów, którzy w ten sposób zareagowali na zaproszenie do Jeleniej Góry.

Kwadrans po miejskim otwarciu festiwalu, plac Ratuszowy kolejny już raz stał się wielką sceną dla plenerowych działań teatralnych. Circo e Dintorni - The Black Blues Brothers z Werony (Włochy) zaprezentował "They Are Back in Black". Widowisko wcale nie smutne, a barwne, żywiołowe i roztańczone. Czarne klimaty, a wszystkie bardzo gorące. Przede wszystkim za sprawą Rhythm and Blues, muzyki od serca i duszy. Wielu osobom bardzo spodobały się popisy pięciu czarnoskórych akrobatów. Było przechodzenie pod tyczką, czyli limbo, koziołki i piramidy, a także taniec z flagami i ogniem.

Późnym wieczorem zagrany został "Silence/Cisza w Troi", spektakl znacznie poważniejszy - bardziej rozbudowany inscenizacyjnie, ze światłem, ogniem i efektami. Po legendarnym widowisku "Carmen Funebre", dla którego inspiracją była wojna w Jugosławii, na XXXI Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze (2013), poznański Teatr Biuro Podróży pod wodzą Pawła Szkotaka po raz kolejny mierzy się z tematem okrucieństwa wojny. W "Ciszy w Troi", w przejmujący i dosadny sposób Biuro Podróży "opowiada" o losach uchodźców z Bliskiego Wschodu. To historia ludzi, którzy znaleźli się w zawierusze wojennej i którym pozostały już tylko marzenia o ucieczce. Bohaterami są dzieci - niewinni świadkowie śmierci bliskich, ofiary tułaczki i głodu. Dla tych dzieci i ich przyszłego spokoju, my - dorośli widzowie, spróbujmy choć na chwilę postawić się w roli uchodźcy.

"Cisza w Troi " otrzymała gromkie brawa. Wywarła piorunujące wrażenie i pozostawiła publiczność w przekonaniu, że doświadczyła czegoś niepowtarzalnego i wielkiego. Teatr przygląda się sytuacji z punktu widzenia człowieka, któremu jeszcze kilka lat temu nie przyszłoby do głowy, że stanie się uchodźcą, mieszkańca oblężonego miasta, na które spadły bomby. Obraz miasta przeklętych przedstawiono w formie płonącego autobusu. Fascynujące widowisko odebrano nawet jako wyraźne przeciwstawienie się polityce Donalda Trumpa w kwestii imigrantów. Przy okazji aktorzy Biura Podróży wyrazili swój sprzeciw wobec działań obecnego polskiego rządu, zamanifestowali swoje poglądy i to, że utożsamiają się z prawnikami i protestującymi przy sądach.

Przed nami jeszcze dwa dni z artystami z Czech, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch. I, oczywiście, z Polski. Zobaczymy m.in. "Hej-Ho, Hej-Ha Orkiestra gra!" i "Falko Show - Iluzja Marionetki" krakowskiego Teatru Falkoshow, "Operativi" włoskiego teatru Associazione Eccentrici Dadar, "Cliffhanger!" (Kino akcji!) brytyjskiego Bash Street Theatre czy "Vzplanutí" (aBlaze) czeskiego teatru Kvelb Ateliér. Wystąpi też Grupa Grotest Maru z Niemiec, Teatr A z Gliwic i Teatr Snów z Gdańska. Festiwal zakończy w niedzielę późnym wieczorem spektakl "Felliniana" włoskiego Ondadurto Teatro.