Klaun Bassi i jego kaczka

XXI Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta w Gdańsku. Pisze Grażyna Antoniewicz w Polsce Dzienniku Bałtyckim.

«Za nami kolejny udany XXI Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta

Oczarowali Hiszpanie, wzruszyli francuscy marionetkarze, zachwycili górnicy z "Carbón Club"

Nawet niebo czuwało nad tegoroczną Fetą: świeciło słońce, a spektakle rozpoczynały się zgodnie z planem. Niestety, nie było tak wspaniałych parad, jak w roku ubiegłym, wielkich widowisk z ogniem, zabrakło radosnego szaleństwa, niespodzianek, choć zapewne każdy z widzów znalazł coś dla siebie.

Dla mnie wydarzeniem był "Carbón Club" teatru Markeline, opowieść o przyjaźni, miłości, poświęceniu. Będąca także hołdem dla górników, którzy zginęli w kopalni, a wszystko to pokazano w kabaretowej formie na przemian wzruszająco i zabawnie.

Inny był "Trois", kameralny spektakl dwóch francuskich marionetkarzy z Compagnie Une de Plus, zagrany na boisku Dolnego Miasta. Tak bardzo podobał się widzom, że po przedstawieniu prosili aktorów o wspólne zdjęcie.

Z ciepłym przyjęciem spotkało się inne przedstawienie Markeline; dzięki magii teatru głównymi bohaterami są w nim buty. Spektakl "Andante" przedstawia to, co dzieje się ze zwykłymi butami podczas wojny lub w sytuacjach, w których dochodzi do naruszenia praw człowiek.

Wielkie boje trzeba było stoczyć, aby zobaczyć w cyrkowym namiocie oryginalne "Objazdowe nieme kino" [na zdjęciu] zespołu Muzikanty z Gliwic. Gdański Teatr Feta pokazał "Mene, tekel, fares" spektakl inspirowany "Sądem Ostatecznym" Memlinga. Ognie piekielne tańczyły na ścianach Małej Zbrojowni, a anioły walczyły z diabłami o dusze grzeszników. Dzieci bawił m.in. Klaun Feliks i brytyjski kompost, który nagle ożył, oraz marionetkowy Teatr Barnaby. W niedzielę wystąpił Teatr Biuro Podróży ze spektaklem "Cisza". Przedstawienia grane były na gdańskim Starym Przedmieściu oraz Dolnym Mieście.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego