powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Festiwal Szekspirowski bez Złotego Yoricka, ale ze spektaklem Oliviera Frljicia

Tylko z sześciu spektakli składać się będzie nurt główny 21. Festiwalu Szekspirowskiego, znacznie okrojonego w stosunku do poprzednich lat. Powód? Dużo mniejsze środki finansowe oraz wyjątkowo słaby rok polskich inscenizacji, spośród których żadna nie otrzyma Złotego Yoricka. Impreza potrwa od 28 lipca do 6 sierpnia, a jej program uzupełnią spektakle nurtu SzekspirOff, prezentowane w konkursie i poza konkursem - pisze Łukasz Rudziński w portalu Trójmiasto.pl.

Festiwal Szekspirowski to od lat jedna z najważniejszych imprez teatralnych lata w Trójmieście. Nie inaczej będzie w tym roku, jednak program festiwalu będzie dużo skromniejszy niż w ostatnich latach. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to brak finalistów konkursu o Złotego Yoricka oraz spektaklu nagrodzonego mianem najlepszej polskiej inscenizacji dzieł Szekspira za 2016 rok, bo takiego tytułu tym razem nie przyznano.

- Laureat Złotego Yoricka ma być spektaklem eksportowym i przełomowym zarazem, głębokim interpretacyjnie, innowacyjnym formalnie i gorącym politycznie w jednej chwili. Takie spektakle nie rodzą się na pstryk, nie chodzą tyralierą i bywa, że zdarzy się sezon, w którym nie uda się znaleźć nawet trzech kandydatów do takiego miana, nawet jednego. A taki był ten sezon. Mówiąc wprost i nieco okrutnie: w sezonie 2016/2017 nie powstał ani jeden spektakl, który mógłby konkurować z pierwszą trójką, ba - nawet pierwszą szóstką przedstawień-finalistów zeszłorocznego Konkursu na Złotego Yoricka - wyjaśnia powód tej decyzji selekcjoner Konkursu Łukasz Drewniak.

W tej sytuacji nurt główny ograniczy się do prezentacji sześciu spektakli. Wiadomo, że jedynym polskim akcentem w tym towarzystwie będzie "Wyspa" w reżyserii Grzegorza Brala z cenionego na całym świecie Teatru Pieśń Kozła z Wrocławia. Ta "Burza" dziać się będzie w oszalałej głowie starego Prospera. Spektakl na podstawie "Burzy" Szekspira zainauguruje 21. Festiwal Szekspirowski 28 lipca. Drugim ze spektakli, które przyjadą do Gdańska, będzie oparty na improwizacjach "Titus Andronicus 2.0" chińskiego reżysera Tang Shu-winga z jego autorskiego Tang Shu-wing Theatre Studio z Hongkongu. Przedstawienie zobaczymy 29 lipca.

Później dwukrotnie (31 lipca oraz 1 sierpnia) zgrany zostanie "Hamlet" [na zdjęciu] z Zagreb Youth Theatre. Jest to spektakl Oliviera Frljicia, chorwackiego reżysera, który w ostatnich latach stał się jednym z najbardziej znanych i kojarzonych ze skandalem twórców teatralnych w Polsce. Dwa lata temu na Festiwalu Prapremier w Bydgoszczy zagrano jego "Naszą przemoc, waszą przemoc", podczas której m.in. aktorka "rodzi" flagę narodową.

W tym roku premierę miała jego "Klątwa" w Teatrze Powszechnym w Warszawie, podczas której dochodzi m.in. do pocięcia krzyża piłą mechaniczną i powieszenia figury Jana Pawła II, co spotkało się z ostrymi protestami środowisk katolickich i prawicowych. Ponieważ Frljić jest kuratorem Festiwalu Malta w Poznaniu, minister kultury Piotr Gliński (który wcześniej odmówił dotacji na Festiwal Prapremier, w konsekwencji czego w tym roku impreza się nie odbędzie), wycofał przyznane już wcześniej dotacje na poznańską imprezę.

- "Hamlet" to bardzo zgrabnie zrobione przedstawienie. Reżyser wypowiada się w różnych materiach i ciekawej formie na temat państwa. Nie ma to jednak nic wspólnego z modnym ostatnio skandalem. Frljić to po prostu artysta ze swoimi wizjami, niekiedy bardziej radykalnymi, niekiedy - jak w "Hamlecie" - znacznie mniej. Tę wizję teatru po prostu trzeba uszanować, choć nie trzeba się z nią zgadzać. Dziwi mnie, że w XXI wieku wciąż są tacy, którzy tego nie rozumieją - mówi Jerzy Limon, dyrektor Festiwalu Szekspirowskiego.

"Hamleta" z Chorwacji będzie można skonfrontować z "Hamletem, Dramma Per Musica" z Ukrainy, a ściślej rzecz biorąc z produkcją Teatru Muzyczno-Dramatycznego w Iwano-Frankiwsku w reżyserii Rostyslava Derzhypilsky`ego. Ta propozycja zadowoli z pewnością osoby, które oczarowała muzyczno-operowa wersja "Hioba", prezentowanego podczas ubiegłorocznego Tygodnia Ukraińskiego. Spektakl zagrany zostanie dwukrotnie 2 sierpnia.

Z kolei 4 sierpnia zobaczyć będzie można "Miarkę za miarkę" w reżyserii cenionego brytyjskiego twórcy Declana Donnellana, stale współpracującego z Teatrem im. A.S. Puszkina w Moskwie. Spektakl będący koprodukcją założonego przez Donnellana Cheek by Jowl z prestiżową moskiewską sceną to połączenie tradycyjnego aktorstwa z nowymi formami teatralnymi. Z powodów finansowych niestety nie przyjedzie na Festiwal "Sen nocy letniej" w reż. Mostafy Koushkiego z Independent Theatre w Teheranie z Iranu, który planowany był na zakończenie imprezy. Niejako "zamiast" niego pojawi się spektakl z Indii - "Makbet Lustro" w reż. Santanu Dasa z Kalyani Kalamandalam. Spektakl obejrzeć będzie można dwukrotnie 1 sierpnia.

Impreza pomimo ciekawego i różnorodnego programu jest więc wyraźnie skromniejsza niż w ostatnich latach. Dla przykładu w ubiegłym roku w nurcie głównym znalazło się 11 wydarzeń (licząc 36 spektakli stolikowych Forced Entertainment, inscenizujących wszystkie sztuki Szekspira, jako jedno wydarzenie).

- Wszystko z powodu finansów. Dotacje, jakie otrzymaliśmy w tym roku, są mniej więcej o jedną trzecią mniejsze niż te z roku ubiegłego. Niestety, trzeba jasno powiedzieć, że za tak małe pieniądze nie da się organizować festiwalu z rozmachem, do jakiego przyzwyczailiśmy naszych widzów. Na tę chwilę nasz budżet wynosi niewiele więcej niż połowę ubiegłorocznego, licząc 300 tys. zł z Ministerstwa Kultury i drugie tyle naszego wkładu własnego oraz wsparcie sponsorów. Miasto Gdańsk bardzo nas wspiera, natomiast Urząd Marszałkowski wciąż trzyma nas w wielkiej niepewności. To musiało odbić się na programie, choć mam wrażenie, że w obecnej sytuacji udało nam się zrobić znacznie więcej niż na to wskazują otrzymane na festiwal kwoty - dodaje Jerzy Limon.

Wiadomo, że tegoroczny SzekspirOFF również będzie miał formułę konkursu, ale nie wszystkie przedstawienia prezentowane w ramach tego nurtu się w nim znajdą. Ostatecznie w konkursie pokazanych zostanie 20 wydarzeń, zaś pięć oglądać będzie można poza nim. Część wydarzeń tego nurtu będzie biletowana (bezpośrednio przed spektaklami), część bezpłatna, a koszt biletów oscylować ma w granicach 10-15 zł.

Bilety na spektakle Głównego Nurtu kosztują: 60 zł (normalny) i 45 zł (ulgowy) na "Makbeta Lustro", od 25 do 75 zł (normalne) i od 25 do 55 zł (ulgowe) na "Titusa Andronikusa 2.0" i "Hamleta, Dramma Per Musica", od 25 do 85 zł (normalne) i od 25 do 65 zł (ulgowe) na "Wyspę", od 55 do 75 zł (normalne) i od 40 do 55 zł (ulgowe) na "Hamleta" w reż. Frljicia oraz od 30 do 90 (normalne) i od 30 do 75 zł (ulgowe) na "Miarkę za miarkę". Można je nabywać w kasie Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, codziennie w godz. 13:00 - 20:00 oraz online.