powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Dyktatura średniaków

O Gielecie mało kto w środowisku słyszał. Marek Mikos uchodzi za sympatycznego faceta, ale nie ma dorobku. Czyli: sympatyczny facet bez dorobku na stanowisku dyrektora teatru narodowego i kompletna niewiadoma jako jego zastępca do spraw artystycznych. - Przyszedł do mnie aktor, który w Starym gra dłużej, niż ja żyję, i mówi: nawet komuniści nie robili takich rzeczy opowiada Jan Klata. Już prawie na pewno stracił Stary Teatr w Krakowie ale jeszcze chce walczyć - pisze Dawid Karpiuk w Newsweeku.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».