powiększwersja do drukupoleć znajomemu

W Starym Teatrze stypa i "Wesele"

- Jesteśmy zdezorientowani. Wydaje się, że zawsze trzeba było w świecie sztuki nieźle się naharować, aby ubiegać się o stanowisko dyrektora naczelnego i artystycznego Starego Teatru. Teatr był wizytówką i to my zawsze kształtowaliśmy narrację, z której korzystali inni, a nie odwrotnie. Zygmunta Hübnera, Jana Klaty, Mikołaja Grabowskiego nie trzeba było pytać o program. Wiadomo było, kim są i jaki program teatralny za sobą niosą - powiedział Radosław Krzyżanowski, który wszedł w skład komisji konkursowej powołanej przez ministra Glińskiego

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».