powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Legnica. Premiera "Inwazji jaszczurów" Karela Čapka

Uwspółcześniona i lekko spolonizowana adaptacja czeskiej powieści satyryczno-katastroficznej z 1936 roku to dzieło Weroniki Murek i Roberta Talarczyka, który wyreżyserował także spektakl. Premiera widowiskowego i mrocznego komediodramatu z apokaliptycznym finałem w niedzielę 9 kwietnia na Scenie Gadzickiego.

W Polsce po wizjonerską powieść Karela Čapka teatr sięgał pięciokrotnie. Legnicka inscenizacja "Inwazji jaszczurów" będzie trzecią na deskach scenicznych, bowiem oparte na tym tekście spektakle realizowano także przed ponad 40.laty dla Teatru Telewizji (1973) oraz Teatru Polskiego Radia (serial w ośmiu odcinkach w roku 1976).

- Razem z Robertem Talarczykiem, którego legnicka publiczność teatralna miała już okazję poznać dzięki "Piątej stronie świata" Kazimierza Kutza, ale też z "Cholonka", w którym występował także na scenie, długo szukaliśmy tekstu, który chcielibyśmy zrealizować w naszym teatrze. Wybór padł na powieść, która - mimo upływu czasu - w zdumiewający w swym wizjonerstwie sposób doskonale nadaje się do opisu współczesnych problemów świata - opisuje motywy sięgnięcia po "Inwazję jaszczurów" dyrektor legnickiego teatru Jacek Głomb.

- Wydaje się, że trafiliśmy w punkt. Podobnie jak to miało miejsce w latach 30-tych ubiegłego wieku tekst Karela Čapka ponownie nabrał niezwykłej aktualności. Kiedyś tę powieść czytano jako alegorię nadchodzącego faszyzmu. Po latach i tym, czego doświadczyliśmy i nadal jesteśmy świadkami, okazuje się, że można z niej wyczytać dużo więcej, bo przesłanie zawarte w tekście jest bardziej uniwersalne. Można go bowiem odczytać jako rzecz o zderzeniu cywilizacji i zmierzchu kolejnego rzymskiego cesarstwa naszej epoki. Uciekaliśmy jednak usilnie od politycznej doraźności, bezpośredniego odniesienia do naszych problemów tu i teraz, choć przesłanie powieści stwarza takie pokusy, a owo "tu i teraz" i tak metaforycznie wyłazi z tego tekstu. Mimo zabiegów adaptacyjnych zachowaliśmy jednak strukturę oryginału - objaśnia i zapewnia Robert Talarczyk.

Podobnie jak w powieści wszystko zacznie się awanturniczą historią o emerytowanym kapitanie, który - do spółki z bogatym przyjacielem z dzieciństwa - postanawia zrobić bajeczny biznes życia na odkrytych na dalekich wodach człekokształtnych płazach obdarzonych inteligencją, ale pozbawionych empatii. Chciwość wiedzie jednak do katastrofy, bowiem androidy błyskawicznie się uczą i wymykają spod kontroli. Świat nieuchronnie zmierza ku wojnie.

W czwartek (6 kwietnia) fragmenty spektaklu pokazano lokalnym dziennikarzom. Ci mogli zorientować się, że fabułę silnie uwspółcześniono (np. przenosząc ją w czasy Internetu i nowych mediów) i nieco spolonizowano (rzecz dzieje się po filmowej premierze "Wołynia", filmu dobrego "bo biją w nim Polaków"). - Mam nadzieję, że dla publiczności będzie to spektakl bardzo efektowny wizualnie z użyciem teatralnych środków inscenizacji, których dawno w Legnicy nie widziano - obiecuje reżyser.

Oprawa przedstawienia to działo zespołu w składzie: Małgorzata Bulanda (scenografia), Ilona Binarsch (kostiumy), Przemysław Sokół (muzyka), Katarzyna Kostrzewa (choreografia), Maria Machowska (kompozycja świateł) oraz Karol Budrewicz i Marcin Wilczyński (sekwencje wideo). Na scenie wystąpią: Katarzyna Dworak, Gabriela Fabian, Ewa Galusińska, Zuza Motorniuk, Małgorzata Patryn, Anita Poddębniak, Magda Skiba, Małgorzata Urbańska, Bogdan Grzeszczak, Robert Gulaczyk, Mateusz Krzyk, Paweł Palcat, Albert Pyśk, Paweł Wolak oraz gościnnie: Rafał Derkacz i Grzegorz Wojdon.

Premiera na Scenie Gadzickiego Teatru Modrzejewskiej w Legnicy w niedzielę 9 kwietnia o godz. 19.00. Kolejne spektakle: 21, 22 i 23 kwietnia o godz. 19.00 oraz 11, 12,19, 20 i 21 kwietnia o godz. 11.00.