powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Fredro na smutno?

Śluby panieńskie" Fredry-Englerta to przeniesienie do Teatru Telewizji inscenizacji z Teatru Narodowego. Styl ten sam, co przy "Mężu i żonie" tegoż reżysera. Oderwanie się od drobiazgowej wierności XIX-wiecznym realiom, ale bez uwspółcześniania na siłę. Można by rzec, że świat Radosta, Dobrójskiej, Gucia, Albina, Klary i Anieli istnieje gdzieś w przeszłości, ale mniej odległej - pisze Piotr Zaremba w tygodniku W Sieci.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».