powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Wrocław. Teatr Polski nie pojedzie do Kanady

Dyrektor Cezary Morawski odwołał 24 marca wyjazdy "Wycinki" w reż. Krystiana Lupy do Quebecu i Montrealu.

Piotr Rudzki: >> Dziś trudno jednoznacznie oszacować, jak bardzo uszczuplił budżet Teatru Morawski, ale można założyć, że wyjazd do Budapesztu to najprawdopodobniej przychód rzędu 50 tys. euro, a do Kanady przychód najprawdopodobniej rzędu 200 tys. euro.

W listach do twórców i aktorów nie podał żadnego powodu odwołania wyjazdów do Kanady, w piśmie do organizatorów podał to, co w przypadku odwołania pokazu w Budapeszcie: rzekoma odmowa współpracy Krystiana Lupy z nim jako dyrektorem Polskiego i fakt, że od 1 kwietnia większość obsady "Wycinki" nie będzie pracownikami Teatru.

Przypomnę jeszcze, że rozmowy o wyjeździe "Wycinki" do kanady toczyły się od lipca 2015 roku, po pokazach spektaklu na Festiwalu w Awinionie , czyli na długo przed objęciem dyrekcji przez Morawskiego.

Nie ma najmniejszej wątpliwości, że Morawski działa na szkodę Teatru Polskiego we Wrocławiu. Osłabia swoimi decyzjami pozycję całego teatru polskiego na arenie międzynarodowej. Kto w przyszłości poważnie traktujący swój festiwal zechce narazić się na taka sytuację? Jak można w ten sposób traktować zagranicznych partnerów? Czy Morawski przypuszczał, że "nikt o tym się nie dowie"? Czy Morawski przypuszczał, że będzie mógł cynicznie i bez żadnych konsekwencji okłamywać zagranicznych partnerów? Czy Morawski przypuszczał, że będzie mógł bez bez żadnych konsekwencji naruszać dobre imię wybitnego reżysera - Krystiana Lupy, na niego zrzucając winę za odwołanie wyjazdów?<<