powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Upiory w operze

Opera podlaska na razie istnieje tylko na deskach kreślarskich, a już w niej straszy. I to nie jeden, ale cała gromada upiorów: radni, ekolodzy i dziennikarze. Od kilku tygodni trwają operetkowe występy w radio, telewizji i prasie, nie wyłączając "Porannego" - pisze Zbigniew Nikitorowicz w Kurierze Porannym.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».