powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Figaro w niemym kinie

Ogromne zróżnicowanie muzyczne opery, nieosadzanie historii w konkretnym miejscu i przełamanie powagi żartem, choć gorzkim, sprawia, że spektakl wpisał się w rozrywkową konwencję trylogii. Jednak tym razem uśmiech łączy się z głęboką refleksją nad przemocą i rozpadem wartości - o "Rozwodzie Figara" Eleny Langer w reż. Davida Pountneya w Teatrze Wielkim w Poznaniu pisze Maria Maczuga z Nowej Siły Krytycznej.

Rok po światowej prapremierze opery "Rozwód Figara" z muzyką Eleny Langer oraz librettem i w reżyserii Davida Pountneya w Walijskiej Operze Narodowej w Carliff odbyła się jej pierwsza polska prezentacja w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Spektakl stanowi zwieńczenie trylogii o Figarze ("Cyrulik sewilski" Gioacchina Rossiniego i "Wesele Figara" Wolfganga Amadeusa Mozarta), a libretto powstało na podstawie sztuk "Występna matka" Pierre'a Beaumarchais i "Rozwodu Figara" Ödöna von Horvátha.

Akcja rozgrywa się w latach trzydziestych XX wieku, ale jak na wyborny kryminał przystało, a takim niewątpliwie jest "Rozwód Figara", oprócz interesującej intrygi i wciągającej fabuły, pod płaszczykiem odległych historycznie i wiernie oddanych realiów epoki, podejmuje temat aktualnych problemów politycznych i społecznych. Arystokratyczny ród Almavivy wraz ze służbą opuszcza posiadłość i ucieka z kraju ogarniętego rewolucją. Już jako imigranci zostają schwytani przez wysłannika tajnych służb, bezwzględnego Majora, który posiada informacje dotyczące tajemnic rodziny i wykorzystuje tę wiedzę, aby zastraszać, manipulować i szantażować hrabiostwo. Na kryzys polityczny nakładają się osobiste dramaty. Każdy z bohaterów reaguje na nie inaczej.

Świetna scenografia Ralpha Koltai pomaga budować tajemniczą, ponurą i gęstą atmosferę opowieści. Odzwierciedla również tendencje w architekturze i wzornictwie lat trzydziestych, kiedy to funkcjonalny minimalizm, geometryczne kształty i przestrzenność ceniono wyżej niż skomplikowane formy i dekoracyjność. Na scenie pojawiają się ruchome szare ściany o wyważonych proporcjach, które obracają się dookoła własnej osi niezależnie od siebie. Eleganckie kostiumy Sue Blane doskonale uzupełniają klimat epoki. Wszyscy (oprócz Majora w czarnym skórzanym płaszczu) noszą trencze z klapami, rękawiczki, szale, niewielkie nakrycia głowy. Panie mają włosy ułożone w loki i fale.

W pierwszym akcie Almavivowie po zatrzymaniu przez Majora (wyróżniający się Alan Oke) zamieszkują w drogim kurorcie. Szara ściana z delikatnym poblaskiem złota, uzupełniona o leżak z parasolką i wazon białych kwiatów, staje się znakiem luksusu. Rodzina musi opuścić to miejsce ze względu na kłopoty finansowe spowodowane skłonnością Hrabiego (Stanisław Kuflyuk) do hazardu i przyzwyczajeniem Hrabiny (Magdalena Nowacka) do zabiegów kosmetycznych. Zmiany układów ścian pozwalają na szybkie przechodzenie z jednego miejsca akcji do drugiego i przeskoki między wątkami. W podupadłym pensjonacie Hrabina błaga Hrabiego, by nie wysyłał syna Serafina (Magdalena Wachowska) do wojska, a już po chwili publiczność obserwuje jak Zuzanna (Joanna Freszel) w salonie Figara rozmawia z mężem (Robert Gierlach) o pragnieniu urodzenia dziecka. Ciekawie została zakomponowana scena, w której Major informuje Angelikę (Joanna Kędzior), że nie jest córką Hrabiny i daje jej list od ojca. Gdy dziewczyna go czyta, jedna ściana odgradza ją od Hrabiego, druga od Majora i we troje wyśpiewują nakaz ojca, aby poślubiła Majora. Spiskowiec znakomicie buduje napięcie, gdy w salonie sugeruje fryzjerowi, że żona go zdradza i rozbawiony nuci tango. Nocny klub, w którym pracuje Zuzanna po tym, jak Hrabina musiała ją zwolnić, bo nie miała pieniędzy na wypłatę, jest jedynym wnętrzem wypełnionym kolorami i rozbrzmiewającym muzyką popularną podczas występów kabaretowych (Joanna Freszel daje popis umiejętności wokalnych w scenach dramatycznych i lirycznych, a w klubie - groteskowych). Cherub (Tomasz Raczkiewicz), właściciel lokalu, zaakceptował nieuczciwe zasady, jakie dyktuje Major i stał się cyniczny jak on. Bez skrupułów wykorzystuje Zuzannę.

W akcie drugim Hrabina zdobywa się na odwagę, żeby przeciwstawić się Majorowi. Jest gotowa wyjawić prawdę o swoim romansie, ale dzięki temu umożliwi małżeństwo zakochanemu w Angelice nieślubnemu synowi. Ucieczka rodziny przed Majorem odbywa się w konwencji filmu niemego, jego reżyserem jest Figaro, bo to on pomaga Almavivom i Zuzannie. Na ekranie zmieniają się krajobrazy, powietrze z wiatraka rozwiewa ubrania, a aktorzy wykonując przerysowane gesty pozostają w tym samym miejscu. W latach trzydziestych w kinematografii dokonywała się rewolucja, która przyniosła wiele korzyści. Produkowano coraz więcej filmów z dźwiękiem, a w kinach chętnie oglądano gangsterskie historie. Obowiązywał też kinematograficzny kodeks, który nakazywał ograniczenie nagości, perwersji i brutalności, a promowanie harmonii rodzinnej i szczęścia małżeńskiego. Arystokraci docierają do swojej dawnej posiadłości, która została zamieniona w przytułek dla psychicznie chorych. Wybaczenie win, by odzyskać spokój rodzinny, staje się najważniejsze.

Ogromne zróżnicowanie muzyczne opery, nieosadzanie historii w konkretnym miejscu i przełamanie powagi żartem, choć gorzkim, sprawia, że spektakl wpisał się w rozrywkową konwencję trylogii. Jednak tym razem uśmiech łączy się z głęboką refleksją nad przemocą i rozpadem wartości.

***

Maria Maczuga - ukończyła kulturoznawstwo, specjalność teatrologia, na Uniwersytecie Łódzkim. Pisze dla: www.kulturapoznan.pl, www.qlturka.pl, półrocznika dla rodziców i dzieci "Fika".