powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Łomża. Premiera "Mandragory" wkrótce

Jakimi jesteśmy ludźmi? Jaki tworzymy świat, co wybieramy i na co się zgadzamy? W Teatrze Lalki i Aktora trwają próby przed premierą "Mandragory" w reżyserii i wg scenariusza Joanny Gerigk. Premiera już 25 lutego.

Mandragora - tajemnicza roślina, której już od starożytności przypisywano magiczną moc. Według legendy broni jej sam diabeł. Pierwsza mandragora miała powstać w ogrodzie Eden, jako pierwowzór człowieka. Rosła blisko raju i była drzewem podobnym do drzewa poznania Dobrego i Złego. Mandragora była bardzo popularna w średniowieczu. Ze względu na człowieczy kształt przypisywano jej właściwości afrodyzjaku. Kobiety nosiły jej suszony korzeń na szyi, aby zapobiec niepłodności. Wierzono, że mandragora wyrasta pod szubienicami wisielców. Mandragora pełniła również rolę talizmanu miłości, działając w ten sposób, że ten kto ją nosił, mógł przyjąć postać dowolnej osoby. Mogła też czynić niewidzialnym i chroniła od chorób.

Roślinę wykorzystywano w gospodarstwie domowym - powieszona na ścianie w domu miała odpędzać złe duchy. Sądzono też, że mandragora ma zdolność otwierania drzwi i zamków, zdradzania miejsc, w których znajdują się ukryte skarby. W magii stosowano mandragorę jako amulet. Przynosić miała szczęście i pomyślność, a wprowadzając w stan uśpienia pozwalała poznać tajemnice przyszłości.

W spektaklu "Mandragora" mit stanowi punkt wyjścia, ale historia raczej dotyczy ludzi, którzy zrobią wszystko, aby pozyskać magiczny korzeń. Chcą go wykorzystać albo trzymać wyłącznie dla siebie, natomiast mandragora swoje najwspanialsze właściwości odkrywa dopiero przed osobą, która widzi w niej żywą istotę, a nie sposób na zaspokojenie egoistycznych potrzeb.

Jakimi jesteśmy ludźmi? Jaki tworzymy świat, co wybieramy i na co się zgadzamy?

Spektaklem "Mandragora" nie chcemy oceniać, ale raczej zadać pytanie, co mandragora powiedziałby o nas.

Formy i plastyka spektaklu nawiązują do natury, używamy tutaj drewna, wikliny, personifikujemy ziemię. Także w muzyce odnosimy się do etniczności oraz w ogromnym stopniu inspirujemy się ludowością, np. śpiewem białym.