powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Nie tym razem

Na krakowskim festiwalu Opera Rara Krzysztof Garbaczewski zmierzył się w roku 2017 z "A Madrigal Opera". To kameralna kompozycja na sześć głosów. Nie ma określonego libretta, kompozytor daje wolność reżyserowi. To opera ascetyczna, bezkresna, poszczególne motywy zapętlają się, są w nieustannym toku. Utwór jednocześnie pulsuje i nie rusza się z miejsca - pisze Kinga Kurysia z Nowej Siły Krytycznej.

W roku 1976 w Awinionie miała miejsce premiera opery "Einstein on the Beach" Philipa Glassa w reżyserii Roberta Wilsona, która odmieniła oblicze teatru muzycznego. Pięciogodzinne widowisko bez przerwy, nazywane często medytacją, zerwało z panującymi ówcześnie konwencjami operowymi. Stało się jednym z największych dzieł XX wieku, a samych artystów wyniosło na wyżyny sławy. Wilson myślał o przestrzeni architektonicznie, projektując co do sekundy dramaturgię obrazu. Podobnie postępował Glass - inspirując się rysunkami reżysera, tworzył kompozycje oparte na równaniach matematycznych. Skomplikowane struktury czasu i rytmu w połączeniu z obrazami dały dzieło absolutne. Inscenizacja wznawiana była kilkukrotnie w różnych miejscach na świecie. Philip Glass znalazł w Wilsonie najlepszego partnera-twórcę dla zrealizowania kompozycji.

Na krakowskim festiwalu Opera Rara Krzysztof Garbaczewski zmierzył się w roku 2017 z "A Madrigal Opera", napisaną przez Glassa tuż po "Einstein on the Beach", w roku 1979, dla holenderskiego artysty Roba Malascha. To kameralna kompozycja na sześć głosów: sopran, dwa mezzosoprany, tenor, baryton, bas oraz skromne instrumentarium - skrzypce i altówkę. Nie ma określonego libretta, kompozytor daje wolność reżyserowi. To opera ascetyczna, bezkresna, poszczególne motywy zapętlają się, są w nieustannym toku. Utwór jednocześnie pulsuje i nie rusza się z miejsca.

Garbaczewski miał do dyspozycji artystów z Capelli Cracoviensis, uznanych tancerzy i choreografów: Izę Szostak, Tomasza Bazana, Pawła Sakowicza, Karola Tymińskiego oraz wspaniałą aktorkę Małgorzatę Gorol. Charakter opery i aula przy kościele franciszkanów, w której została ona zaprezentowana, stworzyły niezwykły klimat. Przez długość sali została położona mata, publiczność siedziała po dwóch jej stronach, co sprawiło, że widzieliśmy najmniejszy choćby ruch aktorów. Pod ścianą usytuowano ubranych na biało wykonawców.

Reżyser zafundował serię krótkich niepowiązanych ze sobą etiud. Ponoć ich tematem była sztuczna inteligencja. Aż ciężko uwierzyć, że tak ogromny potencjał poszedł na marne, rozmył się w niedopracowanej, pozbawionej sensu, momentami aż karykaturalnej inscenizacji, która przeszkadzała w odbiorze genialnej kompozycji. Śpiewacy i instrumentaliści wykonali ją w sposób mistrzowski. Inscenizatorzy widać nie mieli czasu, ale i pomysłu, żeby się dostroić, wypróbować różne rozwiązania. Choreografia wydała się sklejana "na ostatnią chwilę", szkolna i zachowawcza. W kulminacyjnym motywie kompozycji zapętlający się układ ruchu miał szansę połączyć się i oddać rytualny charakter muzyki. Zabrakło jednak dyscypliny. Czy "eksperyment" tym bardziej nie wymaga precyzyjnej dramaturgicznie, w rytmie i przestrzeni, choreografii, żeby widz mógł doświadczać i konstruować dowolnie swoje sensy?

Wilson i Glass po powrocie do USA po premierze "Einstein on the Beach" starali się o możliwość jej wystawienia w Metropolitan Opera. Spotkali się z odmową. W niedzielę, kiedy sala była pusta, Robert Wilson wynajął budynek za horrendalną sumę dziewięćdziesięciu tysięcy dolarów. Pierwszy pokaz wyprzedał się i był sukcesem, zorganizowano kolejny. Skończyli w długach, ale w przekonaniu, że zbiorowa praca była warta wysokiego ryzyka. Czy Krzysztof Garbaczewski zaryzykowałby taki ruch? Szczerze wątpię.

**

Philip Glass

"A Madrigal Opera"

reżyseria: Krzysztof Garbaczewski

premiera 20 stycznia 2017 (oglądany spektakl), festiwal Opera Rara w Krakowie

Capella Cracoviensis: Michalina Bienkiewicz - sopran, Helena Poczykowska - mezzosopran, Michał Dembiński - bas, Łukasz Dulewicz - alt, Dominik Kujawa - baryton, Piotr Szewczyk - tenor; Aneta Dumanowska - altówka, Radosław Pujanek - skrzypce,

aktorzy i tancerze: Małgorzata Gorol, Iza Szostak, Tomasz Bazan, Hiroaki Murakami, Paweł Sakowicz, Karol Tymiński