powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Skręć w lewo, skręć w prawo

W "Situation Rooms", projekcie zrealizowanym przez kolektyw Rimini Protokoll, pokazanym w Nowym Teatrze w Warszawie, następuje radykalne rozbicie konwencji teatralnych związanych z przestrzenią, relacją scena-widownia. Twórcy rezygnują z tradycyjnej narracji, poszukują nowych form wyrazu, a inspirację odnajdują w mass mediach i wizji cyfryzacji świata - pisze Urszula Obstarczyk z Nowej Siły Krytycznej.

Przed rozpoczęciem akcji widzowie otrzymują tablety i słuchawki mające umożliwić im sprawne poruszanie się po zbudowanej scenografii-labiryncie, zamkniętym obiekcie wypełnionym rozmaitymi pomieszczeniami. Uzyskują też informację o tym, że wkrótce wejdą w role, spojrzą na zagadnienie używania broni przez pryzmat opowieści dwudziestu bohaterów. Dowiadują się, że zostaną poproszeni o wykonanie pewnych zadań. Jeśli się zgubią, stracą orientację, powinni skorzystać z wyjścia ewakuacyjnego i poszukać pomocy, aby następnie powrócić na właściwe miejsce. Przygotowani, wyposażeni w niezbędny sprzęt, stają przed drzwiami wprowadzającymi w obszar gry.

Bohaterowie "Situation Rooms" to ludzie pochodzący z różnych kręgów kulturowych i warstw społecznych. Jedni są niejako uwikłani w problem: uchodźca z Syrii, sprzedawca dżinsów, toczy bój o przetrwanie; przesiedlona rodzina próbuje odnaleźć się w trudnej sytuacji ekonomiczno-materialnej. Drudzy z własnej woli egzystują z bronią w ręku - jak członek meksykańskiego kartelu narkotykowego. Jeszcze inni należą do przeciwników działań wojennych - kobieta aktywistka-pacyfistka. A pozostali ze względu na wykonywany zawód częstokroć ścierają się ze śmiercią - lekarz w niewielkim gabinecie opatruje rannych, w ekstremalnych przypadkach obcina im kończyny, wykonuje skomplikowane zabiegi i operacje. Mnogość relacji, zwierzeń, pozwala skonfrontować się z tą materią na wielu płaszczyznach.

W instalacji Rimini Protokoll porządek realistycznego świata miesza się z wirtualną rzeczywistością. Przestrzeń składa się z umeblowanych pokoi (sala konferencyjna, gabinet lekarski, salon połączony z kuchnią), z korytarzy, windy i schodów. Widzowie (każdy z nich odgrywa dziesięć ról) siadają, kładą się, klęczą, piją, podglądają, przenoszą dany przedmiot. Są w ciągłym ruchu, a drogę wytyczają im tablety. Urządzenia rejestrują podejmowane czynności. Ponadto odtwarzają materiały wideo, reportaże znane z telewizyjnych kanałów interwencyjnych. Manewr ten, nowatorski i ciekawy, wymaga od odbiorców czujności, koncentracji, uwagi, umiejętności szybkiego reagowania na polecenia, ale również słuchania opowieści. Walka z percepcją to świadomie przeprowadzany test autorów "Situation Rooms" na widzach. Na poziomie poznawania historii być może oczekuje się od nich współodczuwania. W perspektywie kierowania nimi w obrębie zachodzących zdarzeń, nie tylko chodzi o silną aktywizację, ale o podważenie pewnej utartej koncepcji, według której publiczność teatralna postrzegana jest wyłącznie w kategoriach biernych oglądających.

Sposób prowadzenia narracji, specyficznie pomyślany, chwilami kwestionuje realność poruszanego tematu przemocy. Uczestnicząc w zbiorowej komputerowej grze można odnieść wrażenie, że funkcjonuje się w wykoncypowanym świecie. Prawdopodobnie twórcy poważnie podchodzą do kwestii związanych z posługiwaniem się bronią, nawiązują przecież do faktycznych zdarzeń. Tymczasem w wyniku wykorzystania nowoczesnej technologii czasami tę prawdziwość kamuflują.

"Situation Rooms" nie jest klasycznie rozumianym przedstawieniem. Stanowi swoiste wydarzenie, eksperyment artystyczny nastawiony na czynny udział widzów, którzy wchodzą ze sobą w interakcje. W XXI wieku elektronika wiedzie absolutny prym. Przeniesienie tego aspektu życia do teatru okazuje się więc tym bardziej akuratne.

***

"Situation Rooms"

Rimini Protokoll

Premiera: 23 sierpnia 2013 Turbinenhalle, Jahrhunderthalle Bochum

Spektakl oglądany: 20 listopada 2016r, Nowy Teatr w Warszawie

Występują: Abu Abdu Al Homssi (Syria), Shahzad Akbar (Pakistan), Jan van Aken (Niemcy), Narendra Divekar (Indie), Nathan Fain (World Wide Web), Reto Hürlimann (Szwajcaria), Maurizio Gambarini (Niemcy), Andreas Geikowski (Niemcy), Marcel Gloor (Szwajcaria), Barbara Happe (Niemcy), Volker Herzog (Niemcy), Richard Khamis (Południowy Sudan), Wolfgang Ohlert (Niemcy), Irina Panibratowa (Rosja), Ulrich Pfaff (Niemcy), Emmanuel Thaunay (Francja), Amir Yagel (Izrael), Yaoundé Mulamba Nkita (Kongo), Familie R (Libia), Alberto X (Meksyk) oraz: Christopher Dell, Alexander Lurz, Karen Admiraal

Urszula Obstarczyk - studiuje wiedzę o teatrze (III rok) na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Współpracowała z magazynem "Film".