- Uczestniczę w spektaklu, który wprost mówi o obecnej sytuacji w Polsce, dotyka bolących nas spraw, mówi o Polakach - mówi RAFAŁ MOHR o spektaklu "Darkroom" w Teatrze Polonia w Warszawie. - A tytułowy darkroom to labirynt ludzkich uczuć.
- Rafał ma bardzo trudną rolę, wymagającą od aktora odwagi i inteligencji. Patrzę na niego z podziwem - mówi reżyser Przemysław Wojcieszek. Rafał Mohr zdaje sobie sprawę z tego, że postać Łukasza w spektaklu "Darkroom" to wyzwanie. Rola, w której tak łatwo zrobić fałszywy krok, niefortunny ruch w stronę nieprawdy. - Mój bohater Łukasz to osoba bardzo wrażliwa, która pod maską lekkoducha skrywa życiowe i uczuciowe problemy - opowiada. Rafał od zawsze przyciąga do siebie takie niejednoznaczne, skomplikowane role. W Teatrze Atelier w Sopocie zagrał Clova w "Końcówce" Becketta. W warszawskim Teatrze Polskim Joasa w "Sędziach" Wyspiańskiego - niewidomego autystycznego chłopca. Joas był debiutem teatralnym Rafała Mohra. Aktor dość długo zastanawiał się, w jaki sposób oswoić i przedstawić widzom tę postać. Zdecydował, że musi poznać problem z bliska. Jeździł więc po ośrodkach dla dzieci niewidomych i szukał odpowiedzi na męcz