Lublin. Multimedialny spektakl w podziemiach

W staromiejskich podziemiach rozpoczął się montaż multimedialnej inscenizacji pożaru Lublina. Będzie ona gotowa pod koniec marca, jednak oficjalną premierę zaplanowano na 2 czerwca, w 287. rocznicę pożogi.

«W staromiejskich podziemiach rozpoczął się montaż multimedialnej inscenizacji pożaru Lublina. Będzie ona gotowa pod koniec marca, jednak oficjalną premierę zaplanowano na 2 czerwca, w 287. rocznicę pożogi.

Inscenizację przygotowuje Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN. Powstaje ona na tle repliki obrazu "Pożar miasta Lublina w 1719 roku", który znajduje się w kaplicy Szaniawskich w bazylice Dominikanów na Starym Mieście. Jednak to, co na obrazie u dominikanów jest płaskie, w podziemiach będzie przestrzenne i ruchome, podkreślone grą świateł i cieni. Pojawi się nawet ogień. Kiedy procesja ruszy, widzowie usłyszą również chóralne śpiewy, które wznoszono do Ducha Świętego. Całością inscenizacji ma sterować komputer.

Dotąd prace nad inscenizacją trwały w siedzibie Ośrodka przy Grodzkiej. W sobotę większość z nich dobiegła końca i wszystkie elementy zostały przeniesione do podziemi, gdzie rozpoczął się ich misterny montaż. Nad skomplikowaną operacją czuwał Izraelczyk Awiszaj Hadari, 30-latek, absolwent Szkoły Teatralnej z Krakowa, scenograf i uczeń Andrzeja Wajdy. To on stworzył wierną kopię płótna z bazyliki Dominikanów i wszystkie drewniane elementy inscenizacji.

Awiszaj konstruując żywą inscenizację, skorzystał z pomocy Ryszarda Zalewskiego, rzemieślnika z ul. Kowalskiej, który specjalizuje się w naprawianiu starych maszyn do pisania (dzięki mechanizmom będą się przesuwać poszczególne figury), i Marcina Wacińskiego, lubelskiego kolekcjonera miniaturowych pociągów (inscenizacja, tak jak zabawki, będzie napędzana elektrycznie).

Kiedy w sobotę w podziemiach rozpoczynał się montaż, lubelski kompozytor Piotr Bańka w swoim studiu muzycznym z udziałem kleryków z seminarium duchownego tworzył stereofoniczną ścieżkę muzyczną, która ma towarzyszyć obrazowi. Dzięki temu widz odniesie wrażenie, że znajduje się w środku pożogi.

- Kilkunastominutową inscenizację rozpocznie "Poemat o mieście Lublinie" Józefa Czechowicza, recytowany przez uwieczniony na taśmie głos samego Czesława Miłosza - opowiada Tomasz Pietrasiewicz, szef Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN.

Czerwcowa premiera będzie ona połączona z wielkim happeningiem na Starym Mieście, w którym wezmą udział m.in. lubelscy strażacy.

Przed 287 laty

Jak głosi legenda, ogień wybuchł 2 czerwca 1719 roku od uderzenia pioruna w słomiany dach jednego z domów w dzielnicy żydowskiej, która sąsiadowała z murami zamku. Żywioł błyskawicznie się rozprzestrzeniał. Gdy sytuacja stawała się dramatyczna, dominikanie powierzyli losy miasta siłom wyższym: sześciu zakonników, modląc się, wyruszyło z relikwią Drzewa Świętego w procesję wokół miasta. Wtedy stał się cud, ogień udało się ugasić. Miasto ocalało.

Trasa z poślizgiem

Lubelskie podziemia to 300-metrowy szlak rozpoczynający się pod Trybunałem Koronnym, biegnący pod Rynkiem aż do placu Po Farze. Remont piwnic rozpoczął się jeszcze w latach 80. XX wieku. Tylko w 2003 r. miasto wydało na wykończenie trasy ok. 500 tys. zł. Kiedy prace były na finiszu, okazało się, że fragment trasy biegnie piwnicami należącymi do prywatnych właścicieli - ustalenie warunków porozumienia spowodowało kolejny poślizg. Zagospodarowanie podziemi przed rokiem powierzono Ośrodkowi Brama Grodzka - Teatr NN. Na początku grudnia pisaliśmy o półrocznym opóźnieniu: początkowo trasa miała być gotowa we wrześniu. Winnymi okazali się wykonawcy poszczególnych projektów, ale szef ośrodka Tomasz Pietrasiewicz całą winę wziął na siebie.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego