powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Sosnowiec. W Zagłębiu próbują "Cesarza"

5 listopada w Teatrze Zagłębia odbędzie się premiera "Cesarza" Ryszarda Kapuścińskiego, uniwersalnej opowieści o władzy, w adaptacji Tomasza Mana, w reżyserii Anety Głuch-Klucznik.

"Cesarz" to jedna z najbardziej znanych książek Ryszarda Kapuścińskiego - wybitnego reportażysty, nazywanego też cesarzem reportażu. Uniwersalna opowieść o władzy, najlepsza książka roku wg "Sunday Times", światowy bestseller, wielokrotnie wystawiany na teatralnych scenach, w Teatrze Zagłębia po 15 latach od ostatniej inscenizacji.

Reżyserka Aneta Głuch Klucznik o "Cesarzu" Kapuścińskiego:

"Cesarz" jest moim zdaniem w dużo większym stopniu formą refleksji o istocie władzy niż opisem konkretnej sytuacji w Etiopii. Opisywane wydarzenia w istocie niczym nie różnią się od tego, co można zaobserwować w innych państwach. Dla mnie jest to książka nie o Cesarzu, a o ludziach Dworu, a dokładniej: o tym, jak wygląda, czym się charakteryzuje i co robi z ludźmi fakt, kiedy sięgają po władzę. Siła książki Kapuścińskiego leży właśnie w umiejętności pokazania mechanizmów i zależności między "tymi wyżej" a "tymi niżej" w hierarchii. (...) Dla mnie ta opowieść to smutna baśń (?) o nas samych.

"Wszyscy ludzie otaczający cesarza są właśnie tacy: na kolanach i z nożem" - mówi Y.M., jeden z poddanych etiopskiego władcy Hajle Sellasje w rozmowie z Ryszardem Kapuścińskim.

Opowiadają też inni: jego urzędnicy, służba, ludzie pałacu. O służalczości, strachu, konkurowaniu o względy, uległości i lizusostwie, które przez lata budowały absolutną władzę cesarza. O wspinaniu się po szczeblach władzy, coraz wyżej i wyżej.

"Na szczytach nigdy nie jest ciepło. Wieją lodowate wichry, każdy stoi skulony i musi pilnować się, żeby sąsiad nie strącił go w przepaść" - kończy Y.M.