powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Olsztyn. W Teatrze Jaracza widz zagra główną rolę

W nowy sezon Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie wchodzi ze znakomitymi premierami i nową kampanią reklamową. Odważna i nieco przewrotna kampania ma zachęcić do wizyty w teatrze tych widzów, którzy uważają teatr za miejsce sztuki trudnej i niedostępnej.

Już pierwszy spektakl nowego sezonu, czyli "Sztukmistrz z miasta Lublina", którego premiera odbędzie się już 1 października ma dowieść, że teatr to znakomita alternatywa dla telewizji

i Internetu. Dzięki aranżacjom muzycznym z żydowskimi elementami etniczno-folkowymi autorstwa Marcina i Marii Rumińskich (zespoły Shannon i Hoboud), spektakl sytuuje się na pograniczu jakże lubianego przez widzów teatralnych na całym świecie musicalu.

Tytułowy Sztukmistrz z Lublina, czyli grany przez Piotra Borowskiego Jasza Mazur, to postać wywodząca się ze środowiska polskich chasydów.

- Jasza zaczyna dostrzegać fałsz, obłudę i powierzchowność swojej wiary, ale nie odwraca się od Boga, tylko od jego "pośredników" - tłumaczy Piotr Borowski. - Jakie będą tego konsekwencje? Zapraszam wszystkich do Teatru Jaracza!

- W tekście Singera zafascynowało mnie coś innego, coś bardzo biblijnego i osobistego, tzn. kondycja artysty, któremu może wydawać się, że równa się ze Stwórcą - mówi Janusz Kijowski, dyrektor Teatru Jaracza i zarazem reżyser spektaklu. - Chcę widzom olsztyńskiego Teatru Jaracza opowiedzieć tę historię na nowo. Byśmy mogli wszyscy przenieść się w ten rozśpiewany świat chasydów, w świat którego już nie ma.

Jednocześnie wraz z nowym sezonem Teatr Jaracza rusza z nową, odważną kampanią mającą zachęcić do wizyty tych, którzy na co dzień wybierają łatwiejsze formy sztuki i rozrywki w telewizji, w kinie czy Internecie.

- Kampania wizerunkowa teatru ma przekonać mieszkańców Olsztyna, że mamy do czynienia z wysoką jakością produktu kulturalnego, oferującego zupełnie odmienny od codziennego poziom i rodzaj kultury, ale kultury dostępnej, zapraszającej do społeczności ludzi wrażliwych, poszukujących nowych wrażeń i emocji - tłumaczy Piotr Filipowicz, z-ca dyrektora Teatru Jaracza. Dodaje, że dziś Teatr Jaracza to wysoka jakość spektakli, świetni aktorzy, prestiżowe festiwale teatralne, nowoczesny i efektowny, a zarazem przystosowany do różnych potrzeb gmach teatru, wysoka jakość obsługi widza w punktach sprzedaży biletów, ale przede wszystkim radość i satysfakcja płynąca z obcowania z innym rodzajem emocji niż kultura komercyjna.

Pomysłodawcą kampanii promocyjnej teatru jest Maciej Rytczak, specjalista od strategii marketingowych. - Teatr w oczach odbiorców ma kojarzyć się z tradycyjną jakością sztuki wysokiej, ale podanej w przystępny i budzący pozytywne emocje sposób - wyjaśnia Rytczak. - Intrygująca komunikacja podkreśla przede wszystkim kluczową rolę widza dla teatru, ma też na celu sprowokować odbiorcę, aby sięgnął po repertuar i zjawił się w teatrze sam, z rodziną, czy z przyjaciółmi.

Twórcą kreacji jest Mateusz Obarek, który współpracuje z Teatrem Jaracza od wielu lat. - W proponowanej komunikacji wizerunkowej bazujemy na finezyjnej zaczepności, podanej z humorem i przymrużeniem oka - opisuje kreacje reklamowe Obarek. - Prowokujemy odbiorcę do refleksji, która ma zachęcić go do wizyty w teatrze. W kreacjach wykorzystujemy symbolikę najbardziej znanych i rozpoznawalnych spektakli z kanonu światowej i polskiej klasyki, z wykorzystaniem elementów dzisiejszej popkultury.

Teatr we wszystkich działaniach reklamowych będzie też posługiwał się nowym hasłem kierowanym do widza: "U nas grasz główną rolę".