powiększwersja do drukupoleć znajomemu

To, czego nam brakuje, zawsze nas pociąga

- To, co w "Fedrach" Warlikowskiego jest pokazane wprost, nawet dosadnie służy temu, by nadać spektaklowi konkretu i realności - dolać benzyny, naciąć skórę, żeby pojawiła się krew, żeby przedstawienie żyło, czasem także w niebezpieczny sposób - z aktorem Andrzejem Chyrą rozmawia Agnieszka Drotkiewicz w Dwutygodniku.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».