powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Łódź. Festiwal pojechał na "Kordiana"

9 kwietnia miłośnicy teatru i wierni fani Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych obejrzeli w Teatrze Narodowym w Warszawie "Kordiana" - spektakl Jana Englerta przygotowany specjalnie na 250. rocznicę utworzenia Teatru Narodowego.

Podczas konferencji prasowej, która poprzedziła wyjazd do Warszawy, dyrektor artystyczny Festiwalu Ewa Pilawska podziękowała Janowi Englertowi, który z dużą otwartością przyjął propozycję prezentacji spektaklu w ramach Festiwalu. Podkreśliła również, że wszystkie kolejne edycje Festiwalu (który wyrósł na jeden z najistotniejszych festiwali teatralnych w Polsce) są tworzone z myślą o łodzianach i budowaniu lokalnej elity. Wyjazd do Warszawy wynika z ograniczeń technicznych, żadna z łódzkich scen nie umożliwiała prezentacji "Kordiana" w Łodzi. "Na to wyzwanie świetnie odpowiedziała Łódzka Kolej Aglomeracyjna, uruchamiając specjalny pociąg festiwalowy. Dziękuję jej prezesowi Andrzejowi Wasilewskiemu, dzięki któremu wspólnie w komfortowych warunkach możemy dotrzeć do Teatru Narodowego" - mówiła dyrektor Pilawska.

Do Teatru Narodowego ruszyło wspólnie ponad 340 osób - cena biletu na spektakl obejmowała również przejazdy pociągami i autobusami. "Kordiana" festiwalowa publiczność, która szczelnie wypełniła Salę Bogusławskiego, przyjęła długimi owacjami na stojąco. Po spektaklu spotkanie z Janem Englertem i artystami poprowadził Łukasz Drewniak.

Sam reżyser mówi, że "Kordian": "inscenizuje polskie piekło i polskie niebo". "Przygotowanie, scena otwierająca Kordiana daje mu klamrę metafizyczną, na dodatek w niemal kabaretowej formie. () Mam poczucie, że uczestnicząc w naszej rzeczywistości, biorę udział właśnie w kabarecie, kabarecie w wymowie raczej absurdalnym niż tragicznym. A dramat Słowackiego czytany przez absurd wydaje mi się niezwykle współczesny" - mówi reżyser.