powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. List Komisji Zakładowej Teatru Studio do władz miasta

Komisja Zakładowa Teatru Studio kieruje list do Jarosława Jóźwiaka, zastępcy prezydenta m.st. Warszawy, z prośbą o upublicznienie wykazu umów o pracę i wynagrodzeń etatowych pracowników zatrudnionych w Teatrze Studio oraz innych umów cywilno-prawnych.

Warszawa 23.03.2016

Szanowny Pan Jarosław Jóźwiak

Zastępca Prezydenta m. st. Warszawy

pl. Bankowy 3/5, pok. 119

00-950 Warszawa

Cieszymy się z faktu wydobycia na światło dzienne dokumentu opublikowanego 22.03.2016 na BIP m. st. Warszawy (adres internetowy: patrz link poniżej) odnośnie zakresu oraz wysokości wynagrodzenia w umowach cywilnoprawnych zawieranych przez dyrektora naczelnego Teatru Studio w Warszawie pana Romana Osadnika od momentu kiedy objął dyrekcję Teatru. Pragniemy podkreślić, że każdy przelew opiewający na wyróżnione w dokumencie kwoty został wykonany za zgodą i wiedzą dyrektora naczelnego, gdyż to on odpowiada w Teatrze Studio za finanse instytucji i żadne środki nie mogą zostać rozdysponowane bez jego wiedzy i zgody.

Opowiadając się za transparentnością funkcjonowania instytucji publicznych finansowanych z kieszeni podatnika, uważamy, że każda publiczna instytucja kultury powinna publikować takie wykazy.

Dlatego też, na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112 poz. 1198, z późn. zm.) domagamy się upublicznienia wykazu umów o pracę i wynagrodzeń etatowych pracowników zatrudnionych w Teatrze Studio. Zarówno tych, których praca ma charakter artystyczny, jak i techniczny, organizacyjny, administracyjny i promocyjny.

Ze względu na problematyczną prawnie dotację dla Teatru Studio na prowadzenie projektu Plac Defilad, domagamy się ujawnienia, w podobny sposób jaki to miało miejsce w przypadku innych umów cywilnoprawnych zawartych przez Teatr Studio, których rejestr został opublikowany wczoraj (22.03.2016 r.), wykazu podmiotu, z którym zawarto umowe, przedmiotu umowy i kwot wynagrodzenia osób zaangażowanych i pracowników Teatru Studio realizujących działania w ramach projektu Plac Defilad.

Dodatkowo, oprócz ujawnienia rejestru umów pracowników etatowych oraz osób i pracowników Teatru Studio realizujących dodatkowe działania w ramach projektu Plac Defilad, żądamy udostępnienia wykazu faktur wystawianych przez firmy pracowników Teatru, jak np. panią Martę Bartkowską oraz pana Piotra Pawlika, które "współpracują" z teatrem w ramach wyżej wymienionych działań, związanych zarówno z celami statutowymi Teatru Studio, jak i prowadzonego przezeń projektu Plac Defilad.

Ponawiamy nasz postulat o powołanie niezależnego od miasta audytora, gdyż nie mamy zaufania do sposobu prowadzenia obecnej kontroli. Ze względu na złożoność konfliktu w Teatrze Studio, który stał się sprawą publiczną, uważamy, że dla transparentności i zaufania do całego procesu kontroli przeprowadzanej w Teatrze, realizacja tego postulatu jest niezbędna, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych zarzutów wobec pana dyrektora Osadnika, o których jako zespół aktorski, przyjmując propozycję pracy w prowadzonym przez niego teatrze, nie mieliśmy pojęcia, a o których dyrektor Teatru Polonia tak pisała na swojej stronie internetowej (adres internetowy: patrz link poniżej):

"Szanowni koledzy z Teatru Studio i koledzy z ZASPu.

Nie bardzo chcę wracać do moich przykrych doświadczeń sprzed kilku lat, bo czas mojego konfliktu z tym panem, wówczas menadżerem naszych teatrów, był jednym z najtrudniejszych dla mnie okresów i jednym z najboleśniejszych doświadczeń ludzkich i zawodowych. Uratowałam i swoją psychikę, i naszą fundację po jego rządach z trudem, odwróciłam się plecami do tych doświadczeń, ale wspomnienia są mi naprawdę przykre. Mam nadzieję, że nigdy w życiu nie spotka i mnie, i fundację podobne doświadczenie, i nie chcę do tego tematu wracać.

Mogę powiedzieć tylko tyle, że kiedy zorientowałam się w sytuacji uznałam, że to w gruncie moja wina, jako szefowej i postanowiłam przeprowadzić w naszej fundacji kontrolę wewnętrzną. W momencie przyjścia audytora, pan dyrektor przestał współpracować i zwolnił się z umowy o pracę, a ja zwolniłam go w trybie natychmiastowym z umowy cywilno-prawnej (pracował w oparciu o dwie umowy, które zresztą sam wymyślił i napisał). Udzieliłam kolejnej pożyczki fundacji, wypłaciłam pensje, i zaczęliśmy plan ratunku.

Przed nominowaniem go na dyrektora Teatru Studio ostrzegałam przed nim ówczesnego dyrektora Biura Teatrów, i opowiadałam o swoich doświadczeniach, ale ten nie zareagował na nie, ani też nikt wtedy nie poprosił mnie o opinię w tej sprawie, a wydałabym ją wtedy negatywną.

Dziś nie chcę do tamtego okresu wracać, morderczą pracą i staraniem wygrzebaliśmy fundację z tarapatów, spłaciliśmy wszystkie długi i zobowiązania oraz uporządkowaliśmy sprawy strukturalne, personalne i organizacyjne przy wydatnej pomocy naszego audytora."

Ze względu na powyższe informacje, domagamy się od władz m. st. Warszawy odpowiedzi na pytanie czy, zatrudniając pana Osadnika wiedziały o tej sprawie? Jeśli tak, to dlaczego mimo takich poważnych zarzutów, zdecydowały się powierzyć mu tak ważną, publiczną scenę?

Żądamy również wyjaśnień co do sposobu przeznaczenia środków z nagrody przyznanej twórcom spektaklu "Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku" w reż. Agnieszki Glińskiej na gdyńskim festiwalu "R@port" w 2013 roku oraz podstawy, na której opierał się pan dyrektor Roman Osadnik przywłaszczając pieniężną nagrodę skierowaną w zamyśle jury i organizatorów konkursu personalnie dla twórców przedstawienia. Żądamy wyjaśnienia, na jakiej podstawie pan dyrektor Roman Osadnik przejął te środki i wykazania na co je spożytkował.

Z poważaniem,

Komisja Zakładowa ZZAP Teatru Studio

przewodniczący

Wojciech Żołądkowicz

wiceprzewodniczący

Marcin Januszkiewicz

Powyższe pismo przesłane zostało do wiadomości:

- dyrektora Biura Kultury m. st. Warszawy P. Tomasza Thun-Janowskiego;

- dyrektora Teatru Studio p. Romana Osadnika;

- mediów.