powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kraków. Po premierze "Turka we Włoszech" G. Rossinego

4 marca po raz pierwszy w Krakowie i dopiero po raz trzeci w powojennej Polsce odbyła sie premiera popularnej opery Rossiniego "Turek we Włoszech".

Premiera opery Gioacchina Rossiniego ostatni raz została zaprezentowana w Krakowie ponad dwadzieścia lat temu, kiedy krakowska publiczność mogła oglądać najbardziej znane dzieło tego kompozytora - "Cyrulika sewilskiego". 4 marca po raz pierwszy w Krakowie i dopiero po raz trzeci w powojennej Polsce odbyła sie premiera znacznie mniej popularnej opery Rossiniego "Turek we Włoszech". Znakomita muzyka i świetne libretto tej opery okazały się dla publiczności prawdziwą rewelacją. Premiera w Operze Krakowskiej została przyjęta entuzjastycznie, czego dowodem były długie owacje na stojąco po premierowym spektaklu. To zasługa efektownej i barwnej inscenizacji Włodzimierza Nurkowskiego ze scenografią i kostiumami Anny Sekuły oraz choreografią Violetty Suski. Mogliśmy podziwiać znakomitych pod względem wokalnym i aktorskim solistów, byli to: Katarzyna Oleś-Blacha, Anna Wolfinger (Fiorilla), Łukasz Goliński, Wojtek Gierlach (Selim), Grzegorz Szostak, Bogdan Śliwa (Geronio), Andrzej Lampert, Adam Sobierajski (Narciso), Mariusz Godlewski, Andrzej Biegun (Poeta), Monika Korybalska, Agnieszka Cząstka (Zaida), Krzysztof Kozarek, Marek Gerwatowski (Albazar). Całości dopełnił Chór przygotowany przez Zygmunta Magierę i Balet Opery Krakowskiej oraz Orkiestra prowadzona przez Tomasza Tokarczyka, sprawującego kierownictwo muzyczne nad spektaklem.

Na tradycyjnym spotkaniu przy lampce wina Opera Krakowska gościła znakomite osobistości świata muzycznego m.in. Jadwigę Romańską, Teresę Żylis-Garę, Krystynę Tyburowską oraz prof. Helenę Łazarską.

"Karnawał, feeria barw, dowcip i zabawa królowały na scenie Opery Krakowskiej podczas piątkowej premiery 'Turka we Włoszech' G. Rossiniego. To dzieło nie należy do kanonu najpopularniejszych oper, tym większy ukłon dla krakowskich realizatorów za rozszerzanie repertuaru naszego teatru muzycznego o mniej znane utwory. Włodzimierz Nurkowski, który wyreżyserował spektakl, stworzył na scenie klimat barwnego korowodu zabawnych postaci rodem z weneckiego karnawału, które w zabawnej formie obnażają ludzkie sentymentalne ułomności i wady. Wspomogły go w tym panie Anna Sekuła (scenografia i kostiumy) oraz Violetta Suska (choreografia i ruch sceniczny). Ciekawym i efektownym uzupełnieniem całości były multimedialne projekcje w tle (). Publiczność znakomicie się bawiła oglądając komiczne dialogi przekomarzających się stale małżonków - Fiorilli i Geronia, podchody niezdecydowanego Selima, cierpienia porzuconego kochanka Narcisa czy działania Poety będącego spiritus movens intrygi. Artyści starali się sprostać narzuconym przez gatunek opery buffa wyzwaniom, prezentując adekwatne do okoliczności vis comica. Sądząc po odbiorze widzów, udało im się to doskonale (...). Katarzyna Oleś-Blacha w partii Fiorilli epatowała wokalnym wdziękiem swoich koloraturowych możliwości (...). Grzegorz Szostak jako rogacz Geronio był absolutnie uroczy

w swojej matrymonialnej bezradności i znakomicie poradził sobie zarówno wokalnie, jak

i aktorsko. Wielkie brawa! (...) Z dystansem i odpowiednim przymrużeniem oka do swoich zadań podeszli Andrzej Lampert jako Narciso oraz Mariusz Godlewski w partii Poety. Bardzo ładnie zaprezentował się chór Opery Krakowskiej przygotowany jak zawsze perfekcyjnie przez Zygmunta Magierę oraz Balet. Orkiestra pod batutą Tomasza Tokarczyka pięknie i lekko grała rossinowską kompozycję (...). Nowa pozycja w repertuarze Opery Krakowskiej niewątpliwie przyciągnie rzesze melomanów na Lubicz".

Anna Kańska Małachowska, http://www.malanart.blogspot.com, 7.03.20