powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Widz obecny, widz potencjalny

Kurt Tucholsky w jednym ze swoich utworów ironicznie pytał, czy publiczność jest głupia. Otóż nie jest, a jej trudny charakter chroni teatr przed stagnacją, wynosząc go na ulice, animując przed i po spektaklu - pisze Małgorzata Ćwikła w Dwutygodniku.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».