powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kultura wysokiego ryzyka

Teatr to ryzykowny biznes - przekonują ci, którzy się na niego zdecydowali. Za błędy płaci się własną reputacją i z własnej kieszeni. Ryzykantów jednak nie brakuje. W Polsce istnieje już 100 prywatnych scen. Krytycy grzmią, że to miejsca lansujące szmirę. Teatr jest dla ludzi - odpierają zarzuty prywaciarze. I mają rację: kiedyś na pustych widowniach hulał wiatr. Teraz padają kolejne rekordy frekwencyjne - pisze Anna Tomiak w miesięczniku Sukces.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».