powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Gniezno. Finał projektu ReStart - Łańcuch Sztuki

W niedzielę zakończył się cykl spotkań organizowanych w Teatrze Fredry. Adresatem była młodzież. Jej zainteresowanie i zaangażowanie przeszło najśmielsze oczekiwania organizatorów.

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt pod nazwą "ReStart - Łańcuch Sztuki" zaplanowano jako cztery cykle. Każdy z nich zorganizowano jako spotkanie mistrza z uczniem, by młodzież, która zgłosiła się do udziału w projekcie mogła przyjrzeć i skonfrontować się z warsztatem pracy dwóch artystów - rezydentów - znanego, dojrzałego, który osiągnął już sukces i młodego, wciąż poszukującego twórczej drogi. I tak, w roli mistrzów pojawili się zaproszeni przez Teatr Fredry w Gnieźnie rezydenci wielkiego pokroju, kolejno: Leszek Bzdyl, Jospeh Hendel i Piotr "Bajzel" Piasecki. W roli uczniów: Aleksandra Matlingiewicz, Ida Kat Balslev i Karolina Lipska. Czwartą, podsumowującą edycję stanowił cykl warsztatów z pedagogiem teatru - Aleksandrą Antoniuk. Merytorycznym punktem wyjścia do każdego z cyklu warsztatów były teksty współczesnych dramatów: "Kopciuszka" Joëla Pommerata, "Czerownego/żółtego kapturka" Jeana - Claude`a Grumberga oraz "Pacamambo" Wajdiego Mouawad.

Warsztaty objęły trzy ważne obszary pracy artystycznej: taniec, aktorstwo i muzykę w kontekście tematów będących wyzwaniem intelektualnym nie tylko dla młodych, ale i dla dorosłych osób. Mówiono o śmierci, inności, wykluczeniu, ograniczeniach ciała i ducha. - Postanowiliśmy poprzez "ReStart - Łańcuch Sztuki" rozmawiać z młodymi ludźmi, a przede wszystkim pozwolić im mówić, o tym, co ich boli, co sprawia trudność. U podstaw tego projektu leży przekonanie o tym, że trzeba pokazywać teatr współczesny, otwarty, jako miejsce w którym można i trzeba mówić również o rzeczach bolesnych, niełatwych - mówi o projekcie dyrektor teatru, Joanna Nowak.

Poprzeczkę postawiono wysoko. Nie tylko trudne tematy stanowiły wyzwanie. Przede wszystkim było nim zmierzenie się młodych z samymi sobą, ze swoimi ograniczeniami, z niepewnością, z brakiem aktorskiego warsztatu na etapie prac, a na koniec również z publicznością, bo każdy warsztat wieńczył pokaz otwarty dla wszystkich gnieźnian. Młodzież zgłosiła się do projektu, który wymagał od niej otwarcia się i włączenia w proces improwizacji, a co za tym idzie ekspresja indywidualnych, osobistych emocji. I choć mogłoby się wydawać, że takie wyzwanie może zniechęcać, okazało się, że jest odwrotnie - podsumowując projekt jego uczestnicy zgodnie przyznają, że właśnie to ich przyciągnęło na teatralne warsztaty.

Dzięki dofinansowaniu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego udział w projekcie był bezpłatny, a Teatr im. A. Fredry mógł zaprosić do jego prowadzenia wybitnych artystów i pedagogów. W zajęciach wzięło udział kilkadziesiąt osób w wieku gimnazjalnym i licealnym, a na widowni podczas czytań performatywnych, dyskusji i pokazów warsztatowych zasiadało nawet ponad stu widzów. - Prowadziliśmy już wcześniej warsztaty i spotkania dla młodzieży, których sensem było pokazanie teatru takiego jakim jest, czyli nowoczesnego, otwartego, ale dopiero to niesamowite zaangażowanie młodzieży w "ReStart - Łańcuch Sztuki" spowodowało, że wraz z moim zastępcą - Łukaszem Gajdzisem, utwierdziliśmy się w przekonaniu, że to jest odpowiedni moment, by w Gnieźnie utworzyć Młodą Scenę Teatru Fredry. Inauguracją działalności grupy było finałowe widowisko projektu - Joanna Nowak opowiada o nowym pomyśle i zaprasza na kolejne warsztaty.