powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. ZZAP chce zwolnienia dyrektora Romana Osadnika

Związek Zawodowy Aktorów Polskich kieruje list do Tomasza Thun-Janowskiego, dyrektora Biura Kultury, z prośbą o odwołanie Romana Osadnika ze stanowiska dyrektora naczelnego Teatru Studio.

Szanowny Pan Tomasz Thun-Janowski

Dyrektor Biura Kultury Urzędu m. st. Warszawy

00-098 Warszawa

ul. Niecała 2

Zwracamy się z uprzejmą prośbą o natychmiastowe dyscyplinarne zwolnienie pana Romana Osadnika z pełnienia funkcji dyrektora naczelnego Teatru Studio w Warszawie oraz powołanie na jego miejsce osoby odpowiedzialnej za finanse teatru, a także rozpisanie konkursu na dyrektora artystycznego Teatru Studio.

Pan Roman Osadnik dopuścił się złamania Regulaminu Organizacyjnego Teatru Studio (m.in. powołując panią Aldonę Machnowską-Górę w dniu 01.12.2015), złamania przepisów Kodeksu Pracy wobec aktorów pracujących bez umów (próby do spektakli "Anna Karenina" i "Sąd ostateczny"), podejmuje inicjatywy niezgodne ze statutem teatru, zawłaszczył nagrodę Festiwalu R@port 2013 przyznaną twórcom spektaklu "Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku" w reż. Agnieszki Glińskiej i swoimi działaniami, naruszając przepisy Art. 94 Kodeksu Pracy, doprowadził Agnieszkę Glińską do rezygnacji z funkcji dyrektora artystycznego teatru.

Żądamy wprowadzenia kontroli finansowej i kontroli Państwowej Inspekcji Pracy w celu wyjaśnienia, czy sposób zarządzania teatrem, a także m.in. decyzje podejmowane w związku z projektem Plac Defilad, są zgodne z prawem, przepisami i statutowymi obowiązkami dyrektora teatru. Mimo wielokrotnych wystąpień i zapytań w w/w kwestiach, Związki Zawodowe reprezentujące zespół artystyczny Teatru Studio do dziś nie otrzymały stosownych wyjaśnień. Dyrektor Osadnik w rozmowie dla "Krytyki Politycznej" (rozmowa z Agatą Diduszko-Zyglewską z dnia 07.12.2015) sam publicznie przyznał, iż nie istnieje podstawa prawna, która pozwala na legalne finansowanie projektu "Plac Defilad", a środki finansowe na ten projekt pozyskiwane są z powiększonej przez miasto dotacji na teatr. Dotacja ta, zgodnie z prawem, winna być przeznaczona wyłącznie na finansowanie statutowych celów teatru. Z wywiadu w "Krytyce Politycznej" wynika, że wydatki na "Plac Defilad" są zupełnie dowolne a projekt nie ma legalnego i wydzielonego budżetu. Żądamy natychmiastowego wyjaśnienia, co w tym kontekście oznaczają wypłacane niektórym pracownikom teatru wynagrodzenia za realizację projektu "Placu Defilad".

Roman Osadnik wielokrotnie swoimi decyzjami przedkładał interes innych instytucji nad interes teatru, którego jest dyrektorem (m.in podporządkowywanie repertuaru teatru pod harmonogram imprez dodatkowych, np. ustalanie dat premier spektakli własnych teatru w niekorzystnym terminie w dni powszednie lub wynajmowanie przestrzeni teatru na rzecz Baru Studio za rażąco niską kwotę).

Publiczne wypowiedzi pana Osadnika stoją w sprzeczności z podejmowanymi przez niego decyzjami (jak chociażby powołanie drugiego zastępcy dyrektora, wywołując konflikt kompetencyjny - wg Regulaminu Organizacyjnego dyrektor artystyczny teatru ma w zakresie swoich obowiązków kształtowanie wraz z dyrektorem profilu artystycznego teatru i współodpowiedzialność za jego poziom); decyzje te świadczą zaś o braku predyspozycji menedżerskich w zakresie zarządzania zespołem.

Wnosimy o pilne rozpatrzenie niniejszego wniosku. Aktualna sytuacja w teatrze hamuje możliwość dalszej spójnej i wartościowej działalności artystycznej.

Z wyrazami szacunku,

Komisja Zakładowa Związku Zawodowego Aktorów Polskich

Teatr Studio w Warszawie