powiększwersja do drukupoleć znajomemu

"One same" w Teatrze Żydowskim

"One same" wg scenariusza i w reż. Karoliny Kirsz w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Pisze Witold Sadowy.

"One same" to nowe interesujące przedstawienie Teatru Żydowskiego w Warszawie z udziałem aktorek Ewy Dąbrowskiej, Ewy Greś, Sylwii Najah, Aliny Świdowskiej i Ernestyny Winnickiej, wcielających się z powodzeniem w postacie bohaterek tego spektaklu w reżyserii Karoliny Kirsz. Spektakl przyjęto gromkimi brawami na premierze. Cieszyć się będzie z pewnością dużym zainteresowaniem publiczności.

Gołda Tencer, wybitna aktorka a obecnie dyrektor Teatru Żydowskiego postanowiła "przewietrzyć" ten teatr, jak się wyraziła, i wprowadzić nowe trendy. Pierwsze dowody tego "wietrzenia" widać już było w "Aktorach żydowskich", w poetyckim przedstawieniu Jana Szurmieja "Śmierć pięknych saren" a obecnie w spektaklu" One same" opartym na scenariuszu Karoliny Kirsz, młodej, pełnej inwencji reżyserki a także scenarzystki, która ten spektakl przygotowała. Pokazała nam na scenie fikcyjne spotkanie pięciu wybitnych osobowości kobiecych pochodzenia żydowskiego, które w życiu nigdy się nie spotkały. Pierwsza z nich to Helena Rubinstein (Alina Świdowska), "cesarzowa piękna" jak ją nazywano. Właścicielka firmy kosmetycznej. Ortodoksyjna Żydówka .Urodzona w Polsce w Kazimierzu. Druga to Irena Krzywicka z domu Goldberg (Ewa Dąbrowska), znana literatka. Skandalistka i gorszycielka. Obracająca się w kręgu przedwojennej elity intelektualnej. Trzecia to wiedeńska Żydówka proletariackiego pochodzenia, po mężu księżna Stephenie von Hohenlohe (Ernestyna Winnicka). Wysługująca się nazistom. Groźny niemiecki szpieg i agentka Hitlera. Czwarta to Anna Held (Sylwia Najah), wielka gwiazda rewiowa wykreowana przez słynnego impresaria Florenza Zegfielda, który odmienił Broadway. Występująca w Nowym Jorku w końcu XIX wieku. Piąta z nich to Sophie Tucker (Ewa Greś), słynna amerykańska śpiewaczka i aktorka urodzona na Podolu. Każda z nich opowiada barwnie historię swojego skomplikowanego i niebanalnego życia. Na tle muzyki, czasami za głośnej, bo uciekają wtedy słowa - skomponowanej przez Jacka Mazurkiewicza. W białej scenerii i białych pięknych kostiumach zaprojektowanych przez Aleksandrę Sempruch. Wkrótce Teatr Żydowski zapowiada nowe wydarzenie z udziałem wielkiej aktorki Danuty Szaflarskiej.