"Kumernis, czyli o tym jak świętej panience broda rosła" wg scenariusza i w reż. Agaty Dudy-Gracz w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Pisze Katarzyna Fryc w Gazecie Wyborczej - Trójmiasto.
Podobno dobry spektakl to taki, który wychodzi z tobą z teatru. Jeszcze lepszy to ten, którego zabierasz ze sobą do domu. Z najlepszym człowiek zostaje na całe życie. "Kumernis" Teatru Muzycznego w Gdyni według tekstu i w reżyserii Agaty Dudy-Gracz zostanie we mnie na bardzo długo. To spektakl świetny, przejmujący i spełniony na kilku poziomach. W warstwie treściowej jest jak wielka metafora życia i ludzkiego losu, tragiczny moralitet o niespełnieniu i dojmującej potrzebie uczucia, wierze i pojęciu świętości. Na poziomie artystycznym jest dziełem wyrazistym plastycznie, oryginalnie zakomponowanym w formie ikonostasu i zachwycającym przyjętą estetyką. Do tego znakomicie wykonanym aktorsko i dopełnionym muzyką a'capella. To rzadkość w Teatrze Muzycznym, że w spektaklu nie wykorzystano żadnego instrumentu. Ale w "Kumernis", czarującym publiczność niezwykłą atmosferą już od momentu wejścia na widownię (ten sam zabieg trójmiejska widownia ogląda